Setki zabójców mogą zaskarżyć swoje wyroki
To miał być bat na okrutnych zabójców. Cztery lata temu Zbigniew Ziobro zaostrzył dla nich kary. Ale Trybunał Konstytucyjny podważył prawo przepchnięte przez Sejm z naruszeniem procedury. To oznacza, że ponad 250 procesów może zacząć się do nowa. Mordercy już z tego korzystają.
- Seria zabójstw emigrantek z Polski
- Więzienny spacer w towarzystwie zabójczyń
- "Psikus" na Dzień Ojca: tatuś zabił mamę
- Rodziny zmarłych chcą ścigania doktora G.
- Bestialski bandyta doczekał się oskarżenia
- Zaczęło się od kłótni, dobili go pustakiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Karę za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem lub z niskich pobudek zaostrzono w 2005 roku. Na wniosek ministra Zbigniewa Ziobry sądy mogły wydawać tylko wyroki 25 lat więzienia lub dożywocia. Wcześniej kara musiała być jedynie wyższa niż 12 lat.
Ale PiS przepchnął prawo zbyt szybko. Zmiany wprowadzono dopiero przy drugim czytaniu w Sejmie. A nowelizacja powinna przejść wszystkie trzy czytania.
Dwa miesiące temu, trzy i pół roku po nowelizacji wyrok na nią wydał Trybunał Konstytucyjny. Orzekł, że przez złamanie procedury legislacyjnej w parlamencie prawo jest niekonstytucyjne. A to oznacza, że setki procesów najokrutniejszych zabójców będzie trzeba powtórzyć. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", w oparciu o poprawkę Ziobry wydano 258 wyroków.
>>>Zabił 15-latkę w ciąży. Grozi mu dożywocie
"Sądy muszą te sprawy jeszcze raz rozpatrzyć" - mówi gazecie Marian Filar, profesor prawa karnego Uniwersytetu w Toruniu.
Skazani już zgłaszają wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jedną z nich musi rozpatryzć Sąd Apelacyjny w Rzeszowie. Chodziło o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 33-letniej kobiety. Zabił ją młotkiem i szpadlem znajomy, Mirosław L.
Sędziowie próbują znaleźć jakieś zapasowe rozwiązanie, by rodziny ofiar nie przechodziły jeszcze raz koszmaru procesu. Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił jednemu mordercy orzeczenie wyroku 25 lat więzienia. Zamiast morderstwa ze szczególnym okrucieństwem zapisano "zwykłe" morderstwo. Ale eksperci nie pochwalają takiego rozwiązania.
Problem jest z prawomocnymi wyrokami, na przykład w sprawie "łowców skór". Nimi będzie się musiał zająć Sąd Najwyższy.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!