Terlikowski: Homoseksualizm jak zoofilia
Czy "Rzeczpospolita" miała prawo w rysunkowym żarcie zestawić homoseksualistów i zoofilów? Oczywiście - odpowiada publicysta gazety Tomasz Terlikowski. Jak pisze, ten żart "może już niebawem stać się ciałem". Według niego w "rewolucji homoseksualnej" nie ma większej różnicy między homoseksualistami i zoofilami.
- Nie odróżnia gejów od zoofilów, chce do TVP
- Polacy w Anglii to też geje
- "Rzeczpospolita" w sądzie za rysunek z kozą
- Geje idą po radę do psychologów
- "Homofobi w Polsce wpadli w amok"
- W Łodzi nie będzie seksu przed ślubem?
- Terlikowski: Módlmy się za Pacewicza
- Sejm chce zakazać gejowskiej propagandy
- Siłą wyrzucili lesbijkę z kongresu kobiet
- "Lech Kaczyński jest za zabijaniem"
- Wielki drag queen, którego lubiła królowa
- Geje oburzeni na "Rzeczpospolitą" za... kozę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrowersyjny żart "Rzeczpospolita" zamieściła ponad tydzień temu. Na rysunku Andrzeja Krauzego widać było ślub pary gejów. Na pierwszym planie za to pan z kozą, który mówi do niej: Spokojnie, my jesteśmy następni.
W środowiskach homoseksualnych zawrzało. Po raz kolejny homoseksualizm został porównany do zoofilii. Geje uznali, że "Rzeczpospolita", która, według nich, nie kryje się ze swoją niechęcią do mniejszości seksualnych, tym razem przesadziła.
Ale w rysunku nic złego nie widzi publicysta gazety Tomasz Terlikowski. Wbrew przeciwnie, uważa, że "rewolucja homoseksualna" może niedługo przyoblec ten żart w ciało. Dlaczego wobec niego nie ma większej różnicy między zoofiilą a homoseksualizmem? Bo oba opierają się na satysfakcji z relacji seksualnej.
"Taka jest logika postępu rewolucji homoseksualnej. Jeśli godzimy się na uznanie, że prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia w stosunkach dwóch partnerów, a jedynym celem jest zadowolenie uczestników tej relacji, to nie ma powodów, by czynić różnicę między relacją homoseksualną a zoofilską" - pisze Terlikowski.
>>>Jak wprowadzić homoseksualne małżeństwa?
Według niego zrównanie małżeństwa z konkubinatem i relacjami homoseksualnymi to tylko pierwszy krok. Bo w dalszej perspektywie prawnie zrównane z nim będzie, także przez "rosnący w siłę ruch przeciwko szowinizmowi gatunkowemu" zoofilski związek pana z kozą.
Jako że zwierzęta nie mogą zadbać o swoje prawa, będą ich bronić inni. Według Terlikowskiego będzie to "Kampania przeciw Zoofobii albo jakiś wojowniczy publicysta <Gazety Wyborczej>, który oznajmi, że żarty ze związków zoofilskich <obrażają nas wszystkich>".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!