Czaszki z Katynia odkryte pod Warszawą?
Makabryczne odkrycie w szkole policji w Legionowie. Podczas inwentaryzacji magazynów znaleziono tam skrzynie, a w nich przestrzelone czaszki. Mogą to być szczątki oficerów przedwojennej policji, zastrzelonych przez Sowietów na Wschodzie.
- Media w Rosji: Kaczyńscy to prowokatorzy
- Włosi bojkotują "Katyń"
- Białoruś wypiera się zbrodni w Głębokiem?
- Wołyńskie groby bez związku z Katyniem
- Polski paszport przy szczątkach w Głębokiem
- Tak Zachód poświęcił Polskę dla ZSRR
- Budapeszt uczci ofiary katyńskiej masakry
- Węgrzy zachwyceni "Katyniem" Wajdy
- Na Białorusi znaleźli nowy Katyń
- Ośmiolatek znalazł kości na cmentarzu
- Tak Rosjanie zacierali wapnem ślady zbrodni
- "W Katyniu Polaków mordowali Niemcy"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O przerażającym znalezisku zdecydował przypadek - w szpitalu zmarł jeden z magazynierów Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Dowództwo ośrodka zdecydowało o komisyjnym otwarciu pomieszczeń, które miał pod opieką i zinwentaryzowaniu ich zawartości. Wewnątrz natknięto się na tajemnicze skrzynie, a w nich kilkaset ludzkich kości, w tym kilkadziesiąt przestrzelonych czaszek. "Potwierdzam, znaleźliśmy takie skrzynie. Natychmiast zawiadomiliśmy prokuraturę" - mówi nam rzecznik KGP Mariusz Sokołowski.
Skąd w policyjnych magazynach szkoły w Legionowie wzięły się skrzynie? To niemal na pewno szczątki oficerów Policji Państwowej, więzionych przez Rosjan i zastrzelonych w podobny sposób jak oficerowie wojska w Starobielsku, Katyniu i Ostaszkowie. Prawdopodobnie skrzynie zostały przywiezione do Polski na początku lat 90. do badań. Świadczą o tym oznaczenia na nich: po rosyjsku oraz po polsku. Po przywiezieniu złożono je w magazynach CSP w Legionowie, a potem o nich zapomniano.
Historyk Antoni Dudek jest bardzo ostrożny w przesądzaniu czyje mogą być szczątki znalezione w Legionowie. "Nie przypominam sobie żadnego przekazywania szczątków oficerów przedwojennej policji ze strony Rosjan ani pod koniec lat 80., kiedy zrobiono by to po cichu, ani po 1990 roku kiedy byłoby to wielkim wydarzeniem. Może chodzić też o ofiary NKWD z lat 1944-45, to mogłoby tłumaczyć rosyjskie napisy na skrzyniach" - mówi historyk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!