Kierowca rozbitego autokaru: Mogłem zasnąć
Fatalna pogoda nie przyczyniła się do katastrofy polskiego autokaru na niemieckiej autostradzie. Z zeznań 32-letniego kierowcy wyłania się inny obraz tragedii. Przyznał on, że mógł zasnąć za kierownicą. Wcześniej wykluczono awarię. Autokar wyjechał z fabryki trzy dni temu, to był jego pierwszy kurs.
- Wypadek szkolnego busa w Otwocku
- Wypadek autokaru. 30 dzieci rannych
- Rodziny ofiar spod Grenoble idą do sądu
- Autokar dachował na Zakopiance
- Autokar przewrócił się na autostradzie A4
- Koszmarny wypadek. Cztery osoby nie żyją
- Wypadki autobusów w Łódzkiem. Są ranni
- Czterech Polaków zginęło w Czechach
- 16 Polaków rannych w wypadku w Egipcie
- Kierowca autokaru w szpitalu psychiatrycznym
- Pijany wiózł delegatów z kongresu PiS
- Autokar bez hamulców miał wieźć dzieci
- Wypadek autokaru z Polakami. Są ranni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Był to rejsowy autobus relacji Katowice-Brema i jechał z Katowic" - mówi DZIENNIKOWI Eriusz Rybacki, polski konsul w Hamburgu. Autokarem podróżowało 28 osób, ale osiem z nich wysiadło w Berlinie.
"Wypadek wydarzył się tuż po piątej rano. Autokar z 20 osobami na pokładzie przewrócił się pod miejscowością Schwarzenbek" - mówi DZIENNIKOWI Grażyna Wojnowska, prezes firmy Eurolines Polska, firmy turystycznej, która zorganizowała podróż. Do Hamburga brakowało zaledwie kilkanaście kilometrów.
W wypadku zginęły dwie osoby, 11 rannych osób trafiło do szpitali w Hamburgu. Według Wojnowskiej dwie osoby już opuściły szpital. Pasażerowie, którzy nie ucierpieli pojechali w dalszą drogę autokarem firmy Orbis Transport.
Początkowo konsul Rybacki nie wykluczał, że do tragedii mogły się przyczynić fatalne warunki panujące na drogach. Wczoraj doszło bowiem do załamania pogody w tym rejonie Niemiec.
Ale z zeznań 32-letniego kierowcy wynika co innego. Rano był on jeszcze w szoku. Przeschłuchano go dopiero kilka godzin po wypadku. Sonia Kurz z dyrekcji policji w Ratzeburgu powiedziała Polskiemu Radiu, że kierowca przyznał, że mógł zasnąć za kierownicą.
"To był pierwszy rejs tego autokaru" - dodaje Wojnowska. Pojazd marki Bova zaledwie trzy dni temu wyjechał został odebrany od dilera.
Według informacji przewoźnika i sprzedawcy biletów niemal wszyscy ranni pasażerowie, są z Górnego Śląska. Autokar jechał Katowic przez Chorzów, Bytom, Gliwice, Wrocław, Legnicę, Berlin, Hamburg do Bremy.
Rodziny poszkodowanych mogą uzyskać informacje w hamburskim Konsulacie Generalnym RP pod numerami telefonów: 00 49 40 611 87 128 lub 00 49 40 611 87 101.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!