Księgowa ukradła milion kalekim dzieciom
Księgowa przez lata podbierała pieniadze z kasy Ośrodka Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży w Toruniu. Robiła to tak sprytnie, że braku pieniędzy nie wykryły kilkukrotne kontrole. Kobieta wpadła dopiero podczas wewnętrznego audytu.
- Dyrektorka okradła dzieci
- Wielka kradzież w urzędzie skarbowym
- Kradła pieniądze za znaczki pocztowe
- Gdy walczył w Iraku, żona wyczyściła mu konto
- Zobacz, jak można ukraść komórkę
- Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Maria W. już usłyszała zarzuty. "W czwartek przedstawiono Marii W. zarzuty dotyczące przywłaszczenia mienia o znacznej wartości" - powiedziała "Gazecie Pomorskiej" Ewa Janczur, zastępczyni szefa toruńskiej prokuratury rejonowej. Księgowa przywłaszczyła sobie 1 milion 300 tysięcy złotych. Kobieta przyznała się do winy.
Kilkukrotne kontrole w ośrodku nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Dopiero w lutym tego roku podczas wewnętrznego audytu okazało się, że księgowa podbiera pieniądze. Kobieta działała bardzo sprytnie - z kasy podprowadzała nadwyżki pieniędzy, więc nie robiła dziury w budżecie.
Wczoraj Maria W. została dyscyplinarnie zwolniona z pracy. Los księgowej podzielił szef Ośrodka, Witold Cerkaski, a to za to, że nie umiał upilnować personelu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!