Nie wydamy Rosji oskarżonego o zamach
Kreml nie ma wątpliwości, że zatrzymany w Warszawie Czeczen Boris A. to Alikhan M., który chciał zabić wicemera Moskwy. Ale polski sąd odrzucił wniosek o ekstradycję. "Gdyby mnie wydano, byłbym tam zamordowany" - mówi z ulgą oskarżony Czeczen.
- Czeczeński zamachowiec wpadł w Warszawie
- Polska wyda Czeczena na śmierć?
- CBŚ zatrzymało czeczeńskiego zabójcę
- Wziął ślub z 14-letnią Czeczenką
- Rosjanie wrabiają Polskę w skandal?
- Czeczeni atakują Rosjan polskimi rakietami?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akcja zatrzymania Czeczena w październiku była doskonale zaplanowana. Policja spodziewała się, że jest uzbrojony i może się nie poddać bez walki. Szczególnie, że ciążyły na nim poważne zarzuty. Miał wziąć udział w zamachu na wicemera Moskwy w 2002 roku. Josif Ordżonikidze przeżył, ale zginął jego kierowca. Czeczen był oskarżony też między innymi o nielegalne posiadanie broni, fałszerstwa i udział w gangu.
>>>Czeczeński zamachowiec wpadł w Warszawie
Boris A., czy też jak utrzymuje prokuratura Alikhan M. wpadł na warszawskim Marymoncie na początku października. Na swoje nazwisko miał
wystawione dokumenty. Ale policja podejrzewała, że były sfałszowane.
Jednak zamiast międzynarodowego sukcesu i przekazania zamachowca do Moskwy, dzisiaj warszawski Sąd Okręgowy wypuścił go z aresztu. Zapobiegł też ekstradycji Czeczena do Rosji. Sędzia
ocenił, że materiały przesłane przez Rosję "nie zasługują na miano materiału dowodowego".
Dodatkowo polski biegły z dziedziny pisma porównawczego stwierdził, że podpis na ściągniętym z Rosji wniosku o paszport Alikhana M. nie został wykonany ręką Borisa A.
Czeczen twierdzi, że ta decyzja sądu uratowała mu życie. "Gdyby mnie wydano, byłbym tam zamordowany" - powiedział w sądzie.
Od wyroku może się jeszcze odwołać Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która w tym postępowaniu reprezentuje stronę rosyjską.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!