Dlaczego woda nie oszczędziła Kłodzka?
Przez ostatnie dni ulewne deszcze smagały kotliny w południowej Polsce. Jednak woda oszczędziła Kotlinę Jeleniogórską, a pobliska Kotlina Kłodzka pokryła się wodą. Dlaczego tak się stało? Bo wokół Kłodzka nie ma zbiorników retencyjnych. "Władze nie powinny już dłużej zwlekać z budową" - mówi DZIENNIKOWI hydrolog prof. Władysław Czamara.
- Wielka woda porwała 2-letniego chłopca
- Leje i wieje w całym kraju
- Ofiara nawałnicy w Białymstoku
- SLD żeruje na powodzi
- Burze będą nas atakować aż do środy
- Powódź kosztowała 1,2 miliarda złotych
- Polityczne bicie powodziowej piany
- Kotlina Kłodzka gotowa do ewakuacji
- Partia Kaczyńskiego rozliczy rząd z powodzi
- Kotlina Kłodzka cała pod wodą
- Straty po powodzi idą w setki milionów
- Groźne burze przewaliły się przez Polskę
- To był najbardziej mokry czerwiec od 20 lat
- Kłodzko pod wodą, wojsko zerwie mosty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Kotlina Kłodzka cała pod wodą
ŁUKASZ ANTKIEWICZ: Dlaczego to właśnie w Kotlinie Kłodzkiej doszło do tak potężnej powodzi?
PROF. WŁODZIMIERZ CZAMARA*: Znaczenie miało szczególne położenie geograficzne. Kotliny to tereny, gdzie zazwyczaj występują duże opady deszczu. Woda trudno wsiąka w skalne podłoże,
dodatkowo spływa też z gór, nawet drzewa nie są w stanie jej zatrzymać, bo rosną zbyt rzadko. Przy odpowiednim układzie frontów burzowych, z chmur mogą powstawać prawdziwe ulewy. Tak
właśnie wydarzyło się w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie w ciągu doby spadła rekordowa ilość wody - 120 litrów na metr kwadratowy.
Deszcz padał też w sąsiedniej Kotlinie Jeleniogórskiej. Jednak tam mieszkańcy nie mieli problemu z powodzią.
To dlatego, że mieli lepsze zabezpieczenia przeciwpowodziowe. Jeszcze przed drugą wojną światową wybudowano tam specjalne, duże zbiorniki przeciwpowodziowe. Gdy woda przestaje mieścić się w
korycie rzeki, to automatycznie zaczyna się w nich gromadzić. Przed 1997 rokiem te zbiorniki były zaniedbane, ale po pamiętnej powodzi unowocześniono je. Udrożniono ich przepustowość, teraz
świetnie spełniają swoją rolę.
Czy takie zbiorniki uchroniłby Kotlinę Kłodzką?
Oczywiście. Na pewno nie doszłoby do tak tragicznej sytuacji, jaką mamy tam teraz. Przed wodą uchroniłoby się na pewno Kłodzko. Zresztą na tym terenie od lat planuje się budowę kilku
zbiorników. Niestety dotąd powstały tylko plany na papierze. Władze nie powinny już dłużej zwlekać z budową.
*Prof. Władysław Czamara jest hydrologiem z Wydziału Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!