Wagony wybuchły, bo były polskie?
W potężnych wybuchu wagonu-cysterny we Włoszech zginęło 14 lub 15 osób. Kilkanaście jest poszukiwanych. Dlaczego wagony wybuchły? Odpowiedź mają włoscy związkowcy. Wagony były polskiej produkcji, a co za tym idzie, mogły nie spełniać norm bezpieczeństwa i wymogów konserwacji.
- Pociągi się zderzyły, bo dyżurnej szła karta
- Zamknięto hotel, bo paliłby się jak ropa
- Znowu horror na stołecznych dworcach
- 39 ofiar katastrofy w Rosji. To zamach?
- Pijany przeżył zderzenie z lokomotywą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cysterna wybuchła tuż przed północą niedaleko dworca kolejowego w Viareggio. Według najnowszych informacji zginęło 14 lub 15 osób. Kilkanaście jest zaginionych.
Najwięcej ofiar mieszkało w jednym z budynków stojących obok stacji. Zginęło też dwóch kierowców, którzy jechali obok pociągu. Wśród około 50 rannych jest też Polak - kierowca ciężarówki, który mijał skład w momencie eksplozji.
Ale to nie jedyny polski akcent tego tragicznego wydarzenia. Wagony-cysterny, którymi transportowano gaz LNG należały, według włoskich mediów, do austrackiej firmy Gatx. Były produkcji polskiej. I to, według włoskich związkowców, przyczyniło się do wybuchu. Jeden z nich powiedział rozłośni Radio-24, że fakt wyprodukowania wagonów w Polsce może oznaczać nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa i wymogów konserwacji.
Liczący 14 wagonów pociąg jechał z La Spezia do Pizy. Nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną eksplozji. Miejscowa policja podejrzewa, iż być może doszło do uszkodzenia torów bądź zawiodły hamulce składu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!