Czterech talibów zginęło w bitwie z Polakami
Był późny wieczór, kiedy Polacy dostrzegli terrorystów zakładających miny na drodze. Wysłany na miejsce patrol od razu trafił pod ciężki ogień. Polacy nawiązali walkę i ściągnęli samoloty. Część talibów uciekła, ale czterech nie miało takiego szczęścia. W potyczce ranny został jeden Polak.
- Zmiany w dowództwie misji w Afganistanie
- Zamach na polskich żołnierzy. Są ranni
- Polacy na celowniku afgańskich talibów
- Polak poważnie ranny w Afganistanie
- Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie
- Polacy opanują lotnisko w Kabulu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Załoga bazy Four Corners w prowincji Ghazni dostrzegła talibów około godz. 21. Na miejsca wysłano pluton sił szybkiego reagowania, który od razu trafił pod ostrzał. Polacy odpowiedzieli ogniem. Ściągnęli też posiłki lotnicze. Monitorowały walkę i były w gotowości do otwarcia ognia.
Po krótkiej bitwie talibowie zaczęli się wycofywać. Polacy podjęli pościg, a potem przeszukali teren, z którego do nich strzelano. Znaleźli ciała czterech napastników, a przy nich broń i materiały wybuchowe.
W bitwie ranny został jeden Polak. Od razu przewieziono do bazy, a stamtąd śmigłowcem przetransportowano do szpitala w Bagram. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Żołnierz służy w 6 Brygadzie Desantowo-Szturmowej z Krakowa. Rodzina została poinformowana o zdarzeniu.
Trzy tygodnie temu w wybuchu miny-pułapki zostało rannych trzech Polaków. Zabezpieczali przejazd amerykańskiego patrolu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!