Policja ma zamiar bardzo poważnie potraktować ten incydent. To zniszczenie mienia z motywem rasowym. Na chodniku przed polskim kościołem w Reading w nocy pojawiła się swastyka. Z samego rana została zmyta.
Przed rozdmuchiwaniem afery ostrzega proboszcz z kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca. "Myślę, że to była grupka głupich chuliganów. Nie sądzę, żeby sprawa była bardzo poważna. To pewnie młodzież, która nie rozumie skutków i znaczenia takich zachowań" - mówi ks. Jerzy Januszkiewicz.
Ale problemu nie bagatelizuje policja. "Traktujemy ten incydent jako zniszczenie mienia z motywem rasowym. Graffiti zostało szybko zmazane przez służby miejskie i teraz badamy okoliczności" - mówi Adam Fisher z miejscowej policji.
Służby miejskie zadziałały tak szybko, że swatyki nie było już z samego rana. "Nawet jej nie widziałem" - mówi ks. Januszkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|