Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kresowianie wystraszyli prezydentów

2009-07-01 | Ostatnia aktualizacja: 02:02 | Komentarze: 1 | skomentuj

Prezydenci Litwy i Ukrainy przyjechali do Lublina świętować 440. rocznicę zawarcia Unii Lubelskiej. Na aulę Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie tytuł doktora honoris causa odbierał m.in. prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, musieli jednak wejść bocznym wejściem. Przed uczelnią przeciwko tej decyzji pikietowali kresowianie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Wiktor Juszczenko stawia pomniki mordercom z Ukraińskiej Powstańczej Armii. Gloryfikuje katów społeczności polskiej, żydowskiej i ormiańskiej. Na grobach setek pomordowanych do dziś nie ma krzyży. Jak taki człowiek może teraz dostać doktora honoris causa katolickiej uczelni? To hańba!" - mówi DZIENNIKOWI ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, współorganizator protestu.

Kilkunastu kresowian i członków rodzin osób pomordowanych w wyniku działalności UPA pikietowało dziś przed uniwersytetem z transparentami "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary!", "Doktorat dla Juszczenki, hańba dla KUL".

>>>Kresowianie skarżą się na KUL w Watykanie

"Takiego skandalu w naszej historii jeszcze nie było. Przecież ten człowiek pozwala młodym, ludziom we Lwowie śpiewać te same utwory i krzyczeć te same hasła, które śpiewali i krzyczeli banderowcy, gdy szli mordować Polaków" - mówi Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca polskiej samoobrony na Wołyniu.

Senat KUL nadał Juszczence doktorat m.in. za zasługi na polu współpracy międzynarodowej i "zaangażowanie w proces pojednania polsko-ukraińskiego". Prezydent Ukrainy jest jednym z sześciu przedstawicieli państw wchodzących w skład ziem dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, którym nadano zaszczytny tytuł. Oprócz Juszczenki doktoraty odebrali prezydent Lech Kaczyński, prezydent Litwy Valdas Adamkus oraz były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi Stanisław Szuszkiewicz.

>>>KUL ignoruje oburzonych kresowian

Politycy na główną aulę KUL wchodzili jednak bocznym wejściem, omijając pikietę. "Protestujemy, bo chcemy prawdy o ludobójstwie i upamiętnienia zbiorowych mogił. Ale nikt nie miał odwagi cywilnej z nami porozmawiać. We wtorek zamknięto przed nami drzwi uczelni, nie złożyliśmy oficjalnego protestu. Usłyszeliśmy, że kieruje nami <żądza zemsty>. Teraz głowy państw wchodziły kuchennymi drzwiami, żeby uniknąć tematu. Wystarczyły trzy transparenty, żeby prezydenci wielkich państw się przestraszyli" - mówi ks. Zalewski.

Władze KUL nie chcą komentować zarzutów kresowian. "Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo wyrażać swoje oburzenie. Stanowisko uczelni nie uległo zmianie" - mówi tylko Beata Górka, rzecznik uczelni.

Wiadomo jednak, że uczelnia zmieniła zdanie w przypadku innej osoby. Planowała też uhonorować szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso. Ale z decyzji się wycofała.

Nieoficjalnie komentowano, że na przeszkodzie stanął fragment traktatu lizbońskiego, forsowanego przez Barroso. W zapisach, które popierał szef komisji, zabrakło jednoznacznego zakazu klonowania i stwierdzenia, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, co miało otwierać drogę do legalizacji małżeństw homoseksualnych.

Barbara Sowa
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~kuba482011-03-14 17:22

    Tym razem,to władze KUL popełniły taką gafę /a może to p. Kaczyński/
    że wszelki komentarz zbędny!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «