Podrywał w internecie, okradał w realu
Czy można ufać osobom poznanym w internecie? Na pewno nie wszystkim. Pewien mieszkaniec Oleśnicy zarabiał na życie podrywając przez internet, a potem okradając swoje łatwowierne ofiary.
- Gdy walczył w Iraku, żona wyczyściła mu konto
- Internauci wystawiają Bogu cenzurkę
- Koniec z cenzurą w internecie?
- Ile zdrowasiek za ściągnięcie pliku?
- Ukradł auto. Schował konkubinę w bagażniku
- Złodziej winny chaosowi w Warszawie?
- Sprzedawał viagrę z gipsu w internecie
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawa wyszła na jaw, bo na policję zgłosiła sie okradziona mieszkanka Legnicy. Mężczyznę poznała przez internet. Po kilku spotkaniach, pozwoliła mu się do siebie wprowadzić.
42-latek okazał sie bardzo pomocnym współlokatorem: sprzątał, prał, gotował... Przez tydzień. Po tym czasie zniknął bez śladu zabierając laptopa, dvd i aparat fotograficzny.
Policjanci dość szybko dotarli do mężczyzny, bo udało mu się ustalić jego dane przez serwis randkowy, na którym poznał ofiarę. Mężczyzna ma 42-lata, cztery spędził w więzieniu za kradzieże, od dłuższego czasu nie ma stałego zamieszkania. Policjanci podejrzewają, że z okradania kobiet poznanych przez internet zrobił swoje źródło utrzymania i ma na swoim koncie znacznie więcej ofiar.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!