Polska w weekend: ryk silników i spaliny
Jeżeli w ten weekend na trasie wyprzedzi cię szybkie jak strzała porshe, lśniące lamborgini lub ryczące subaru impreza, możesz być pewnien, że oto właśnie mija cię jeden z uczestników Rage Race. Dziś rozpoczęło się jedno z najbardziej widowiskowych wydarzeń motoryzacyjnych.
- Auto Jamesa Bonda kupisz w Polsce
- Krwawe żniwo na polskich drogach
- Ferrari Zientarskiego jechało 300 km/h
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Ferrari otwiera salon w Polsce
- Prawie tysiąc osób nie wróci z wakacji
- Nadciąga ostra podwyżka mandatów
- Pojechał do więzienia z prędkością 230 km/h
- Śmierć dziecka finałem zabaw na quadzie
- Poznaj najlepsze silniki świata
- Podczas upałów Polacy jeżdżą jak wariaci
- Ryk silników na łódzkich ulicach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rage Race budzi kontrowersje - kilkadziesiąt szybkich sportowych aut ścigających się po polskich drogach automatycznie kojarzy się z nadmierną prędkością, mandatami i punktami karnymi. "Jedyne punkty, jakie uczestnicy mają zbierać podczas udziału w imprezie, to punkty za udział w konkurencjach. Rage Race mimo swojej nazwy to nie wyścig, a impreza mająca promować bezpieczeństwo na drodze i dobrą zabawę" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Hipsz, rzecznik prasowy Rage Race 2009.
"Nie będzie miejsca na brawurę, bo nie o to nam chodzi. I wcale nie chodzi też o prędkość - zeszłoroczną edycję Rage Race'u wygrał quad, który osiągał maksymalną prędkość 80 km/h. Główną zasadą jest zdobywanie punktów. Uczestnicy podpisują regulamin, w którym zobowiązują się do przestrzegania przepisów ruchu drogowego" - mówi Hipsz.
"Impreza odbywa się na drogach publicznych, więc uczestnicy muszą przestrzegać przepisów. Auta biorące udział w Rage Race to potwory, często mają ponad 300 KM pod maską, są pięknie wymalowane i rzucają się w oczy. Ich kierowcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że łatwo ich zauważyć. Jeżeli złamią przepisy, będą zatrzymani i potraktowani bez żadnej taryfy ulgowej. Nie będzie żadnego hyde parku'y na polskich drogach" - mówi DZIENNIKOWI Marek Konkolewski z Wydziału Ruchu Drogowego.
Rage Race odbywa się w Polsce po raz trzeci. "Na początku impreza wywoływała u ludzi mieszane uczucia, bo nie była znana. W Stanach Zjednoczonych podczas takich eventów zdarzają się wypadki - ludzi ponosi adrenalina i giną" - mówi DZIENNIKOWI Konrad Redo z firmy Aeronauta.pl, który wyścig będzie obserwował z balonu. "W Polsce nie dopuścimy do takich sytuacji. Impreza jest nagłośniona przez media, trasy przejazdu uczestników są znane, więc jeżeli kogoś poniesie adrenalina, ustawione po drodze patrole drogówki będą ją studzić" - uspokaja Konkolewski.
Auta, które biorą udział w imprezie to maszyny marzeń każdego maniaka motoryzacji: porshe, corvette i maserati, pojawią się też hummery, aston martin i ultima GTR najsławniejszego polskiego antyterrorysty Jerzego Dziewulskiego.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!