Polacy jak gestapowcy? Będzie reakcja IPN
Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentin Naliwajczenko, bliski współpracownik prezydenta Juszczenki, obraził Polaków. Podczas otwarcia muzeum ofiar totalitaryzmu we Lwowie porównał polską policję do NKWD i gestapo. Jego słowa zbulwersowały naszą dyplomację i IPN. Na polityczną interwencję się nie zapowiada. Ale zareaguje IPN.
- Ukraińcy chcą burzyć polskie pomniki
- Afera z chwaleniem UPA przez prezydenta
- KUL zignorował oburzonych kresowian
- Antypolskie plakaty na niemieckich słupach
- Wszyscy "heilują" na widok pani Marks
- Zeznania Agcy jednak będą przetłumaczone
- Prezydent zawiódł Isakowicza-Zaleskiego
- Polacy jak NKWD? IPN porozmawiał z Ukrainą
- Polacy zapominają o II wojnie światowej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Muzeum ofiar totalitaryzmu urządzono w budynku, który jest dawnym klasztorem brygidek na ulicy Łąckiego. Przed II wojną światową mieściło się tam polskie więzienie. Później budynek został zajęty przez NKWD. W 1941 roku masowo mordowano tam więźniów politycznych.
Na otwarciu muzeum został zaproszony szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Jak informuje RMF FM, podczas swojego wystąpienia Naliwajczenko powiedział: "Na ukraińskiej ziemi władze zmieniały się jedna za drugą. Miały jednak wspólny cel - zniszczyć wszystko, co ukraińskie. Rozbić jedność naszego narodu. Nieważne, czy do więzienia na Łąckiego kierowała polska policja, niemieckie gestapo, czy radzieckie NKWD, ich głównymi więźniami byli bojownicy o niepodległość, członkowie ruchu wyzwoleńczego".
Słowa Naliwajczenki wywołały oburzenie i falę sprzeciwów. Zwłaszcza, że w lwowskim więzieniu ginęli głównie Polacy. Spośród bojowników ukraińskich trafili tam między innymi mordercy posła Tadeusza Hołówki i szefa MSW Bronisława Pierackiego.
>>>Ukraińcy biorą się za polskie pomniki
Rzecznik MSZ, Piotr Paszkowski podkreślił, że fakty historyczne nie pozwalają na zrównanie działań polskiej służby więziennej z działaniami NKWD na sowieckiej Ukrainie czy też masowymi egzekucjami dokonywanymi na okupowanej przez hitlerowców Ukrainie - we Lwowie i innych miejscach.
"Jeśli takie fakty są znane szefowi SBU panu Walentynowi Naliwajczence, to mamy nadzieję, że podzieli się nimi z polskim IPN-em, w ramach skądinąd dobrze układającej się współpracy" - dodał.
To właśnie Instytut Pamięci Narodowej przekaże Ukrainie nasz zastrzeżenia. "Prezes IPN będzie interweniował w tej sprawie podczas spotkania z szefem Archiwów Bezpieczeństwa Ukrainy" - powiedział rzecznik Instytutu Andrzej Arseniuk.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!