11-letnia uciekinierka spała u koleżanki
Cała elbląska policja została postawiona na nogi, żeby odnaleźć zaginioną 11-latkę. To nie pierwszy raz, kiedy dziewczynka zginęła. Trzy miesiące wcześniej uciekła do ojca. Dziewczynka nie wróciła do domu na noc. Przenocowała u koleżanki, tylko "zapomniała" o tym powiedzieć rodzicom.
- Poszukiwana 13-latka nie żyje
- Szukała mamy przez Youtube, pomogą MMS-y?
- Zgubiła mamę, szuka jej przez YouTube
- Trwają poszukiwania 15-letniej Magdy
- Odnaleziono zaginioną w lesie czterolatkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policja nie wykluczała, że Julita po prostu uciekła. Dziewczynka wyszła z mieszkania w Elblągu wczoraj wieczorem. Ostatni raz widziano ją ok. godz. 20, gdy szła w stronę karuzeli przy supermarkecie Carrefour.
Poszukiwania trwały całą noc, nie przyniosły jednak rezultatu. "Mamy nadzieję, że dziewczynka wkrótce się znajdzie" - mówił tuż po południu DZIENNIKOWI st. post. Krzysztof Nowacki z elbląskiej policji. Policja już sprawdziła mieszkanie ojca Julity, u którego ukryła się trzy miesiące temu, jednak tym razem dziecka tam nie było.
Tymczasem okazało się, że 11-latka spędziła noc u koleżanki tylko nie powiedziała o tym rodzicom. Znalazla się niedaleko miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni. Była w sklepie i tam rozpoznała ją jedna z klientek. Od razu zadzwoniła na policję, a ta przewiozła 11-latkę na komisariat.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!