Penderecki zaprotestuje razem z "Dwójką"?
To będzie precedens. W środę radiowa "Dwójka" zamilknie na 24 godziny. Jej pracownicy chcą zwrócić uwagę na fatalną kondycję finansową programu. "Nawet w najgorszych czasach komunizmu polska kultura i sztuka nie była w tak tragicznej sytuacji" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Penderecki. "Jak będzie trzeba, sam zaprotestuję w obronie Dwójki" - deklaruje.
- Zwolniony prezes "Trójki" zawojuje internet?
- "Zetka" traciła słuchaczy, straciła prezesa
- Apel w obronie dziennikarek. Podpisz się!
- Szefowie "Jedynki" dyskryminują i zastraszają
- Polskie Radio zamilknie na 24 godziny
- Kilar: Władza nie lubi inteligencji
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
BARBARA SOWA: Radiowa "Dwójka" zamilknie w środę na 24
godziny. W ten sposób jej pracownicy chcą zwrócić uwagę na fatalną kondycję finansową programu.
KRZYSZTOF PENDERECKI*: Nawet w najgorszych czasach komunizmu polska kultura i sztuka nie była w tak tragicznej sytuacji. To radio ma ogromne znaczenie, zwłaszcza dla osób mieszkających na
prowincji, które nie mogą chodzić do filharmonii czy opery. Dla wielu z nich program drugi to jedyna możliwość kontaktu z kulturą wysoką. Wygląda jednak na to, że tam na górze nikt zbytnio
się nie przejmuje kondycją polskiej sztuki i jednego z najważniejszych jej nośników, jakim jest radiowa "Dwójka".
Czy ten protest może więc w ogóle coś zmienić?
Nie ma innej metody, żeby zwrócić uwagę na fatalny stan finansów publicznej rozgłośni. Listy protestacyjne i petycje niewiele zmieniły. Taki protest jest absolutnie konieczny, bo inaczej w
eterze nie będziemy słyszeć nic ponad to, co proponuje rynek rozrywki, którego poziom jest żenujący.
Zamiast Pendereckiego co najwyżej będzie można posłuchać Rubika...
Powiem tylko tyle, że likwidacja tej anteny będzie olbrzymim ciosem. Również dlatego, że dzięki "Dwójce" wiele dzieł i utworów trafiało do zagranicznych rozgłośni, a za
ich pośrednictwem do słuchaczy w innych krajach. Jak będzie trzeba, sam zaprotestuję w obronie "Dwójki".
Pracownicy radia twierdzą, że sytuacja publicznego radia zupełnie niknie w toku dyskusji nad zmianami w telewizji. Wszystkich interesują tylko zmiany na Woronicza.
Takiej polityki nie rozumiem. Radio jest równie ważne, jeśli nawet nie ważniejsze niż szklany ekran, bo to właśnie radiofonia w naszej historii pełniła kulturotwórczą rolę.
*Krzysztof Penderecki, jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów i dyrygentów
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!