Zobacz, jak pędzą bimber w muzeum
Nie wiesz jak się robi bimber? Teraz wytłumaczą ci to muzealnicy. W podbiałostockich Jurowcach działa już pierwsze na świecie muzeum bimbru. Można w nim też spróbować lokalnych przysmaków. Niestety nie ma degustacji muzealnego trunku. Nie pozwala na to prawo.
- Kiedy Polacy przestaną ginąć na drogach?
- Alkohol tylko dla pełnoletnich. W reklamach
- Polska wódka lekarstwem na kryzys
- Policja odkryła supernowoczesną bimbrownię
- Narkotyki nie są alternatywą dla alkoholu
- Pijany 10-latek w szpitalu. Pił u babci
- Palikot zalegalizuje bimber
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Setki litrów dobrego napoju jak nic. Można się poczęstować? - dopytywali się ludzie. "To tylko woda. Wszystko jest kontrolowane" - odpowiadał zawiedzionym gościom białostocki aktor Ryszard Doliński.
To on wcielił się w bimbrowniczego. W podbiałostockim Muzeum Wsi wyjaśniał ludziom sekrety pędzenia nielegalnego trunku.
p
W weekend w końcu ruszyło długo oczekiwane Muzeum Bimbru. Składa się na nie pięć kadzi na zacier i pozostałe elementy niezbędnej aparatury. "To przełamanie pewnych schematów, że czegoś nie można pokazywać" - mówił niedawno Artur Gaweł, kierownik białostockiego Muzeum Wsi.
Niestety, choć aparatura do pędzenia bimbru jest sprawna, to trunek nie będzie na miejscu wytwarzany. Nie pozwala na to prawo. Dlatego, choć w muzem można spróbować wielu podlaskich smakołyków, ten jeden nadal będzie królował w domowym zaciszu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!