Prokuratura: Ordynator gwałcił na badaniu
Mówił, że bada, ale - według prokuratury - nie diagnozował choroby, lecz zaspokajał lubieżne żądze. Aż 11 kobiet mówi, że ordynator urologii szpitala w Busku-Zdroju (Świętokrzyskie) molestował je podczas badań. Jedną miał nawet zgwałcić po podaniu jej środka odurzającego.
- Zamiast uczyć jeździć, proponował seks
- Lekarz warszawskiej mafii zatrzymany
- Właśnie tak Rywin wykpił się od więzienia
- Sąd wypuścił oskarżonego o gwałt
- Policjanci molestują atrakcyjne zatrzymane
- Ziobro przegrał proces z doktorem G.
- Dał im 5 tysięcy za zgwałcenie żony
- Sprawa skazanego za gwałt odroczona
- Szpitale upokarzają matki z wirusem HIV
- Domy dziecka pełne przestępców
- Gwałcili dziewczynę. Policja nie pomogła
- Molestował 9-latkę, nie trafił do więzienia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura Rejonowa w Busku-Zdroju przedstawiła 54-letniemu Sławomirowi G. kilkadziesiąt zarzutów. Ten najpoważniejszy dotyczy gwałtu, którego lekarz miał się dopuścić na 17-letniej
dziewczynie. Według prokuratury, ordynator podał pacjentce „głupiego Jasia”, by ta - nieświadoma tego, co się wokół niej dzieje - nie uciekała z gabinetu.
Wśród kobiet, które oskarżają lekarza o lubieżne przestępstwa są nie tylko pacjentki z zewnątrz, ale również pracownice szpitala. Te także miały być przez niego molestowane. Długo
jednak milczały, bo wstydziły się i bały. Dopiero, gdy zatrzymano urologa, część kobiet sama zgłosiła się na policję. W sumie już 11 kobiet wyznało, że są ofiarami doktora.
Sławomir G. został także oskarżony o kilka czynów o charakterze korupcyjnym. Według prokuratury, ordynator przyjmował od pacjentów łapówki w kwocie od 50 do 1300 zł.
Lekarz był ordynatorem urologii w szpitalu w Busku-Zdroju od 2003 roku do lutego 2009 roku. Pochodzącego z Łodzi mężczyznę zatrzymali w połowie kwietnia świętokrzyscy policjanci i
funkcjonariusze straży granicznej na warszawskim lotnisku Okęcie, tuż przed jego odlotem do Hiszpanii. Według prokuratury, lekarz wiedząc o śledztwie, usiłował uciec przed
odpowiedzialnością karną.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!