Pijany przeżył zderzenie z lokomotywą
Tylko pijani mają takie szczęście. 23-latek z Furmanów pod Tarnobrzegiem postanowił w ostatniej chwili przejść przez tory przed nadjeżdżającym pociągiem. Nie zdążył. Pędząca lokomotywa uderzyła go i 23-latek poleciał daleko od torów. W szpitalu spędził zaledwie dzień. Ale teraz odpowie za spowodowanie kolizji.
- Pijany maszynista pociągu z cysternami
- Hordy pijanych popsuły winobranie
- Pociągi się zderzyły, bo dyżurnej szła karta
- Wagony wybuchły, bo były polskie?
- Wdrapali się na pociąg. Zabił ich prąd
- Kierowca przepił paliwo i ładunek TIR-a
- Pijani sanitariusze chcieli ratować rannego
- Dwie osoby zginęły na przejeździe kolejowym
- Wypadła z pociągu, bo było za gorąco
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skład towarowy jechał z prędkością 50 km/h. Po uderzeniu w 23-latka hamowała 200 metrów. Kiedy maszynista z niej wyskoczył, okazało się, że Tomasz K. jest tylko lekko ranny.
Mężczyzna w momencie uderzenia miał ponad promil alkoholu w organizmie. Razem z kolegą doszli do niestrzeżonego przejazdu kolejowego w Tarnobrzegu-Sobowie. W tym czasie zbliżał się do niego także skład towarowy. 23-latek postanowił nie czekać aż pociąg przejedzie. Chciał przeskoczyć przed tory tuż przed lokomotywą. Nie udało mu się. Teraz za to odpowie.
"Prowadzimy postępowanie wyjaśniające. Wszystko wskazuje na to, że to pieszy doprowadził do zdarzenia i najprawdopodobniej wystąpimy z wnioskiem o ukaranie go za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym" - mówi portalowi nowiny24.pl Józef Czachurski, naczelnik wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.
23-latkowi praktycznie nic się nie stało. Po jednym dniu opuścił szpital na własną prośbę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!