W Kamieniu Pomorskim ktoś podłożył ogień
Za horror mieszkańców domu socjalnego w Kamieniu Pomorskim - którzy w kwietniowym pożarze stracili bliskich i cały dobytek - odpowiada człowiek. Biegli badający przyczyny tragedii nie mają wątpliwości: 23 osoby zginęły, bo ktoś zaprószył ogień. To nie było zwarcie instalacji.
- Sąd: dekarz winny podpalenia kościoła
- Zamknięto hotel, bo paliłby się jak ropa
- Schetyna: Samorząd Kamienia winny tragedii
- Zidentyfikowano ofiary pożaru w Kamieniu
- Zginęła ratując sąsiadów. Dostała medal
- Tragedia w Swarzędzu: Spłonęli we śnie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z zeznań świadków wynika, że pożar rozprzestrzeniał się błyskawicznie, tak jakby w grę wchodziła jakaś łatwopalna substancja - pisze "Gazeta Wyborcza", która nieoficjalnie dowiedziała się, co orzekną biegli z zakresu pożarnictwa. Stanowisko biegłych, którzy uważają, że było to zaprószenie ognia mają potwierdzać wyniki śledztwa prowadzonego przez policjantów i prokuratorów ze Szczecina. W relacjach świadków pojawiała się bowiem historia mężczyzny grożącego podpaleniem.
Sęk w tym, że wielu świadków, rozbudzonych pożarem, było się w szoku. Niektórzy mocno pijani. Dlatego nie pamiętają szczegółów. Możliwe też, że ewentualny podpalacz zginął w pożarze - pisze "Gazeta Wyborcza".
>>>W pożarze spłonęło aż trzynaścioro
dzieci
"Najważniejszy wniosek: przyczyną pożaru na pewno nie było zwarcie w instalacji elektrycznej" - powiedziała gazecie osoba zaangażowana w śledztwo.
Tragiczny pożar wybuchł 13 kwietnia, czyli w drugi dzień świąt wielkanocnych. Zginęły w nim 23 osoby, w tym 13 dzieci.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!