Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wypadek ujdzie Zientarskiemu na sucho

2009-07-15 | Ostatnia aktualizacja: 02:28 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wypadek ujdzie Zientarskiemu na sucho?

Wypadek ujdzie Zientarskiemu na sucho? / Inne

Maciej Zientarski nie pamięta wypadku, w którym brał udział, ani żadnych faktów z dwóch lat przed tragedią. Według biegłych nie może odpowiadać przed sądem za spowodowanie wypadku, w którym zginął dziennikarz "Super Expressu" - informuje portal tvp.info.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zdaniem biegłych, którzy badali Macieja Zientarskiego dziennikarz cierpi na trwałe zaburzenia pamięci, niemożność skupienia uwagi i zaburzenia osobowości - ma problemy z kontrolowaniem własnych emocji. Lekarze, którzy przebadali dziennikarza sa zgodni - nie ma możliwości, by mógł on stanąć przed sądem i odpowiedzieć za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ponieważ trwałe zmiany, które zaszły w jego mózgu, uniemożliwiają odtworzenie tragicznych wydarzeń z tamtego dnia.

Maciej Zientarski bywa w warszawskich restauracjach i centrach handlowych

Dodatkowo biegli ocenili, że Zientarski cierpi na tzw. zespół organiczny pourazowy, co oznacza, że nie pamięta wypadku, ani wydarzeń z dwóch lat poprzedzających go. Dziennikarz ma też kłopot z przypomnieniem sobie niektórych ważnych zdarzeń ze swojego życia - nie pamięta dokładnie, ile lat trwało jego małżeństwo. Na początku twierdził, że kilka, ale gdy biegli mówili, że to niemożliwe, bo jego synowie mają 10 i 15 lat, dziennikarz przyznał, że małżeństwo mogło trwać dłużej. Zientarski nie jest w stanie wymienić tytułów gazet, które czytuje, ani nazw programów, które ogląda. Ma również problem, by określić tematykę programów, przy których pracował wraz z ojcem. Dziennikarz ma również kłopot z zapamiętywaniem nowych informacji.

Po zapoznaniu się z opinią biegłych prokuratura zapowiedziała, że zechce dodatkowo przesłuchać lekarzy.

Maciej Zientarski w lutym zeszłego roku spowodował wypadek, w którym zginął dziennikarz "Super Expressu" Jarosław Zabiega. Sam Zientarski został ciężko ranny. Dziennikarz prowadził ferrari, które uderzyło w filar wiaduktu. Prokuratura do tej pory nie postawiła mu zarzutów.

Mimo, że opinia biegłych ukazuje Zientarskiego jako człowieka, który nie jest w stanie sam zajmować się sobą i o sobie decydować, to dziennikarz wyglada, zachowuje się normalnie i zdaje się wieść normalne życie. W ciągu kilku ostatnich miesięcy był on widywany w restauracjach i centrach handlowych. Media obiegły zdjęcia Macieja Zientarskiego z restauracji sushi - widać na nich, że mężczyzna bez problemów posługuje się pałeczkami, uśmiecha się, kilka razy odbiera telefon i świetnie się bawi.

Barbara Mińska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «