15-latek zakatowany. Nikt mu nie pomógł
Makabryczna zbrodnia w Nowej Soli (woj. lubuskie). 40-letni mężczyzna zakatował na ulicy 15-latka, który stanął w obronie zaczepianych przez dorosłego koleżanek. Pobity chłopak zmarł w szpitalu. Nie pomógł mu żaden ze świadków dramatu, choć sporo ludzi siedziało przed pobliskim barem.
- Skatował chłopca kijem bejsbolowym
- Skatowali mu kolegę, a on usłyszy zarzuty
- 25 lat dla ojca, który zakatował niemowlę
- Pobili Łotyszy w agencji towarzyskiej
- Zamordował synka swojej konkubiny
- 40-letni Polak zakatowany w Irlandii Płn.
- Wyuzdane nastolatki zadźgały "dziadka"
- Zabójstwo nastolatka podzieliło Nową Sól
- Skatowały koleżankę na oczach jej synka
- Student spałowany na juwenaliach. Bo biegł
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Całe zdarzenie rozegrało się w kilka minut na oczach wielu osób. Według relacji świadków chłopak i jego koleżanki siedzieli na ławce. Mężczyzna podszedł i zaczął zaczepiać dziewczyny. Wtedy 15-latek zwrócił mu uwagę.
To rozwścieczyło 40-latka, który rzucił się na chłopaka. Kilka razy go uderzył, przewrócił na ziemię i zaczął po nim skakać. Nikt z przebywających w okolicy dorosłych nie pospieszył z pomocą nastolatkowi - informuje portal tvn24.pl.
Pobity chłopak został przewieziony do szpitala. Mimo długotrwałej reanimacji nie udało się uratować mu życia. 40-latek został zatrzymany.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!