Tak się bawią rodzice na wakacjach
Dzieci błąkają się nad jeziorem w Polańczyku na Podkarpaciu od kilku godzin. Bez opieki. Zaniepokojeni biwakowicze wzywają policję. Funkcjonariusze szybko znajdują rodziców. Śpią w namiocie. Kompletnie pijani.
- Hordy pijanych popsuły winobranie
- Dzieci na koloniach zostawione same sobie
- Pijani sanitariusze chcieli ratować rannego
- Sprawdź, z kim wysyłasz dziecko na wakacje
- Matka piła, gdy jej synek błąkał się po ulicach
- Oto wakacje jak z koszmaru
- "Nie chcę już synka, wolę pić"
- Co tydzień molestowali własne dzieci
- W wakacje dzieci mają głupie pomysły
- Ojciec skatował sześciotygodniowe niemowlę
- Tak się bawi wicemarszałek Sejmu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rodzice za swój brak odpowiedzialności staną przed sądem. Narazili na niebezpieczeństwo dwoje swoich dzieci - pozwolili, żeby przez kilka godzin samotnie wałęsały się w okolicach jeziora przy polu namiotowym w Polańczyku. O 14-letnim chłopcu i jego pięć lat młodszej siostrze policjantów poinformowali zaniepokojeni mieszkańcy pola namiotowego.
Gdy policjanci dotarli na miejsce, dość szybko znaleźli rodziców dzieci. Oboje spali w namiocie odurzeni alkoholem. 43-letni ojciec miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie, natomiast matka prawie trzy. Oboje byli ledwie przytomni, nie wiedzieli, gdzie są dzieci, ani co się z nimi dzieje.
14-latek i jego siostra zostali odwiezieni do babci mieszkającej w Sanoku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!