Świńska grypa uratuje pizzerie
Mimo ogólnoświatowego kryzysu sieci brytyjskich pizzerii odnotowują wzrost sprzedaży. Na poprawę ich wyników wpłynął m.in.... lęk przed świńską grypą. Ludzie boją się jeść poza domem i coraz częściej zamawiają jedzenie z dostawą pod same drzwi.
- "Zbiorowe zawleczenie" wirusa z Hiszpanii
- Polacy boją się jeść wieprzowinę
- Na świńskiej grypie można zarobić miliardy
- Spamerzy żerują na świńskiej grypie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zyski największej brytyjskiej sieci pizzerii na wynos Domino wyniosły dużo więcej niż prognozowano jeszcze na początku tego roku - podaje "The Guardian". W związku z widmem kryzysu oraz epidemią świńskiej grypy Wyspiarze coraz mniej chętnie jadają w restaruacjach, a coraz częściej zamawiają posiłki z dostawą do domu. Zdaniem Paula Hickmana z KBC Peel Hunt, jest całkiem prawdopodobne, że i w drugim półroczu 2009 r. Brytyjczycy będą chętniej jadali w domu niż w knajpach czy restauracjach. A to oznacza, że zyski firm, które dostarczają gotowe jedzenie do domu, znów pójdą w górę.
>>> W co inwestować w kryzysie? W pizzerie
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku sprzedaż Domino wzrosła o nieco ponad 15 proc., osiągając poziom niemal 200 mln funtów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!