Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Dwa razy sfingował swoją śmierć

2009-07-20 | Ostatnia aktualizacja: 02:35 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dwa razy sfingował swoją śmierć

Dwa razy sfingował swoją śmierć / Inne

W poniedziałek rozpoczął się proces Zdzisława W., który - według prokuratury - dwukrotnie sfingował swoją śmierć. Na ławie oskarżonych zasiadają też jego syn, dwoje znajomych i były policjant, którzy mieli mu pomagać.

Zdzisław W. pochodzi z Poznania. Wielokrotnie oskarżany był o oszustwa i wyłudzenia. Gdy w końcu ręka sprawidliwości zawisła nad nim, uciekł się do mistyfikacji. W 2004 roku okazało się, że jego sprawa musi zostać umorzona, bo do sądu dotarła informacja o śmierci oskarżonego.

Dla pewności na jego nazwisko wystawiony został jeszcze jeden akt zgonu. Zdzisław W. najpierw miał umrzeć w areszcie śledczym w Bytomiu, a później zginąć pod kołami pociągu w Gdyni.

Okazało się, że podwójna śmierć nie pomogla mu. W ubiegłym roku został zatrzymany, prokuratura postawiła mu zarzut dwukrotnego sfałszowania własnego aktu zgonu, kolejnego oszustwa (tym razem przy sprzedaży mieszkania) oraz posługiwania się sfałszowanym prawem jazdy.

W poniedziałek przed sądem składał wyjaśnienia lekarz ze Śląskiego Centrum Chorób Serca, którego pieczątka miała widnieć pod jednym z aktów zgonu. Kardiolog zapewniał, że to nie on wypisywał dokument. Powiedział też, że nigdy nie posługiwał się taką pieczątką.

kp
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «