Zadźgał kumpla od kieliszka na libacji
To była kolejna pijacka libacja w znanej łańcuckiej melinie przy ul. Cetnarskiego. Ale ta zakończyła się tragicznie. Piło razem prawdopodobnie pięć osób. Nagle jeden z mężczyzn chwycił nów i wbił w klatkę piersiową drugiego. Uderzenie było śmiertelne. O co poszło, policja dowie się, kiedy morderca wytrzeźwieje.
- Zginął, bo chciał uciszyć imprezę
- Skoczyła z okna, bo kazał jej telewizor?
- "Żona przypadkowo nadziała się na nóż"
- Trzymał pod kołdrą zwłoki konkubiny
- Trzeźwiał w Białymstoku już za 103 tysiące
- Takie są skutki palenia i picia denaturatu
- Polki piją na potęgę, ale w samotności
- Zabił na pierwszej randce. Posiedzi 15 lat
- 13-latka umarła, bo koledzy nie pomogli
- Chciała złożyć wózek z dzieckiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W poniedziałek wieczorem w domu przy ul. Cetnarskiego alkohol piło prawdopodobnie pięć osób. W pewnym momencie jeden z uczestników libacji, 36-letni mężczyzna sięgnął po nóż i ugodził nim o rok młodszego kolegę w klatkę piersiową.
35-latek umarł na miejscu. Jak informuje rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie Paweł Międlar, znalazł go inny uczestnik libacji i zadzwonił po karetkę. Ale nie wiadomo nawet, czy mężczyzna wtedy żył. "Uczestnicy libacji byli bardzo mocno nietrzeźwi i trudno było ich wyprowadzić z budynku na własnych nogach" - mówi Międlar.
Wszystkich pijących zatrzymano i przewieziono do izby wytrzeźwień. Na wiarygodne zeznania co się właściwie stało w kamienicy trzeba poczekać aż wytrzeźwieją. Śledczy wkrótce dostaną także wyniki sekcji zwłok ofiary. "Prawdopodobnie doszło do jakiegoś zatargu i to on był przyczyną śmierci mężczyzny" - mówi Międlar. Podejrzanemu o zabójstwo mężczyźnie grozi dożywocie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!