Kibole walczyli z policją w Warszawie
Do tej pory, po bitwie wokół hali Kupieckich Domów Towarowych, zatrzymano piętnaście osób. Rzucały one w mundurowych kamieniami. Pod koniec akcji policji naprzeciwko 200 mundurowych stało kilkuset młodych ludzi. To już w dużej mierze nie byli kupcy, ale kibole i chuligani.
- Prezydent Warszawy: Czas rozmów się skończył
- Szef kupców dziękuje kibolom za wsparcie
- Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT
- Policja w KDT: Za poźno i za słabo
- "Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"
- Walka o halę KDT. Minuta po minucie
- "Bitwa o KDT to wina Kaczyńskiego"
- Wstyd! Kibole Legii bili się w Kopenhadze
- Zobacz, na co Warszawa wydała 400 mln zł
- ITI chce przeprosin od Kaczyńskiego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wśród kupców, którzy od rana bronili hali od samego początku widać było młodych ludzi szukających zadymy. Z czasem było ich coraz więcej. Ramię w ramię z ludźmi w kamizelkach z napisem KDT rzucali kamieniami w mundurowych. Część była zamaskowana, część łamała prawo z odkrytą twarzą. Po jakimś czasie pojawiły się też osoby w bluzach i koszulkach z napisem "Legia Warszawa".
Stopniowo też okrzyki "gestapo" i "KDT!" zastąpiły hasła znane z piłkarskich stadionów. Dało się słyszeć "Zawsze i wszędzie, policja j... będzie" oraz przeciągle śpiewane "Warszawa, Warszawa". Po godzinie 15 naprzeciwko kordonu złożonego z prawie 200 policjantów było kilkuset młodych ludzi. Leciały kamienie, kosze, zapłonął też duży kontener na śmieci. Porządek przywrócono godzinę później.
>>>Prezydent stolicy: Czas rozmów się skończył
Spośród walczących z policją do tej pory zatrzymano 15 osób. Ale w ręce mundurowych trafi z pewnością jeszcze więcej osób. Zatrzymani usłyszą między innymi zarzut napaści na funkcjonariuszy. Policja musi jeszcze przeanalizować nagrania z akcji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!