Konopie rosły niemal na sali rozpraw
Podobno pod latarnią jest najciemniej. Coś w tym jest. W klombie tuż przed wejściem do gmachy Sądu Okręgowego w Gdańsku ktoś wyhodował sobie dorodny krzak konopi indyjskich. Codziennie mijały go dziesiątki sędziów i policjantów i nikt nie zwracała uwagi na nielegalną mini plantację.
- "Zapal blanta, olej policjanta!"
- Kontrowersyjny apel za legalizacją trawki
- Dopalacze wyszły w wakacje na ulice
- Palisz skręty? Będziesz mutantem
- Chcieli wolnych konopi, wpadli za amfetaminę
- Holendrzy w Polsce hodowali marihuanę
- Polak hodował w domu 2 tys. krzaków konopii
- Rezerwat przyrody pełny plantacji konopi
- Łódzcy dilerzy biedniejsi o pięć milionów
- CBŚ rozbiło silny narkotykowy gang
- Policja znalazła megaplantację konopi
- Konopie indyjskie w roli bożonarodzeniowej choinki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krzaczek konopi miał pół metra i rósł pośrodku betonowej donicy z kwitnącymi kwiatkami. Nie ma mowy o przypadku czy samosiejce. Roślinka miała starannie przygotowane bambusowe podpórki, po których mogła się piąć w górę. Zapewne nieznany plantator też bywał regularnie pod sądem i z radością patrzył jak jego dzieło wybija się ponad kwitnące kwiaty.
Na żniwa jednak się nie doczeka. Marihuanę wypatrzył dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej, który powiadomił o nietypowym znalezisku policję. Mundurowi przekazali roślinę do analizy, która ma potwierdzić, że faktycznie są to konopie. Policja przesłuchała też pracownicę Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, która odpowiada za klomby.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!