Górnik zginął na przenośniku taśmowym
Tragiczny wypadek w kopalni "Krupiński" w Suszcu na Śląsku. Górnik wpadł do stacji napinającej przenośnik taśmowy. Nie miał szans na wydostanie się z urządzenia o własnych siłach. Pomoc nie nadeszła w porę.
- Górnik zginął setki metrów pod ziemią
- 47-letni górnik zginął pod ziemią
- Fiskus nie zarobi na górnikach z "Wujka"
- Uratowali górnika przysypanego skałami
- Pożar w kopalni. Dwaj górnicy w szpitalu
- Silny wstrząs w kopalni w Polkowicach
- Na Śląsku zapadła się ziemia. Razem z autem
- Pożar w katowickiej kopalni "Staszic"
- Największe katastrofy górnicze w Polsce
- W kopalni Rudna zginął górnik
- Koszmarny wypadek przez powalone drzewo
- Polak zginął w czeskiej kopalni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z informacji, które na razie przekazuje Wyższy Urząd Górniczy wynika, że mężczyzna był żonaty, miał dwójkę dzieci. Do wypadku doszło w środę w kopalni "Krupiński". Specjalna komisja ustali, dlaczego górnik wpadł do stacji napinającej przenośnik taśmowy.
To już trzynasty śmiertelny wypadek w tym roku w polskich kopalniach, dziesiąty w górnictwie węgla kamiennego. Poprzednio ofiarą śmiertelną był górnik, którego wciągnęło do zsypu pod osłonę bębna przenośnika taśmowego w kopalni wapienia "Sławno".
Wypadki śmiertelne, to niestety w polskim górnictwie ciągle norma. W 2008 roku tylko w kopalniach węgla kamiennego zginęło 24 górników, a 19 odniosło ciężkie obrażenia. Wszystkich wypadków było 2551.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!