Kupcy z KDT straszą szczękami
Kupcy będą mogli odebrać towar pozostawiony w hali KDT. Ta ma zniknąć do końca roku. Tymczasem część handlarzy zapowiada powrót na Plac Defilad. I nie z transparentami, a ze szczękami i łóżkami polowymi. Inni zastanawiają się, czy nie szukać sprawiedliwości w Brukseli.
- Kupcy z KDT od jutra mogą odbierać towar
- Nie odkryją tajemnicy szafy prezydenta
- Prezydent Warszawy: Czas rozmów się skończył
- Poczuj się jak Breżniew za 15 złotych
- Kupcy spacyfikowani, politycy walczą dalej
- PiS zakłada się w sprawie kupców z KDT
- Szef kupców dziękuje kibolom za wsparcie
- Kupcy będą odbierać towar dwa miesiące?
- KDT chce pozbawić ochroniarzy koncesji
- 19 osób z zarzutami po bitwie pod KDT
- Kupcy z KDT skarżą komornika
- Policja pod KDT działała zgodnie z prawem
- Oto plan "B" kupców z KDT
- Kochanowski: kupcy nie powinni śpiewać
- Kupcy kontra straż: to już jest wojna
-
Bitwa o KDT-nowe zdjęcia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cały czas blaszaka pilnuje prywatna firma ochroniarska Zubrzycki, na miejscu jest także straż miejska i policja. W okolicy PKiN znajdują się także oddziały prewencji i funkcjonariusze na koniach.
W środę ok. godz. 10 rano grupa kupców zebrała się ponownie przed halą KDT. Przyszli, bo czekali na informacje dotyczące odbioru pozostawionego w hali towaru, którego wartość oceniają na kilka milionów złotych. "W środku oprócz asortymentu znajdują się także nasze rzeczy osobiste, m.in. klucze do domów oraz dokumenty" - mówi Dariusz Kamiński, jeden z handlujących w KDT. Kupcy bali się także, że w ramach zemsty przebywający w środku ochroniarze zniszczą ich mienie. Po godz. 13 wyszli do nich przedstawiciele zarządu spółki. "Wszystkie działania komornika były filmowane, a pawilony zostały odpowiednio zabezpieczone i zaplombowane" - uspokajał Dariusz Połeć, prezes KDT.
>>> Kupcy z KDT będą mogli odebrać towar
Późnym popołudniem handlarze dowiedzieli się, że pierwsze 10 osób wyznaczonych przez spółkę będzie mogło odebrać pozostawiony w hali towar już w czwartek. Natomiast na kolejne dni muszą przygotować listę. "Każda osoba będzie miała godzinę na spakowanie i zabranie swoich rzeczy. Kartony niezbędne do zapakowania towaru oraz wózki do ich przewiezienia do wyjścia z hali zostaną zapewnione przez miasto" - obiecuje Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. "Jeśli rozpoczną się zamieszki, wydawanie towaru zostanie automatycznie przerwane" - ostrzega.
Co dalej? Sami kupcy jeszcze nie wiedzą. "Jak tylko odzyskamy nasz towar, to wrócimy do sytuacji znanej warszawiakom sprzed kilkunastu lat i na pl. Defilad pojawią się ponownie szczęki i prowizoryczne stragany, na których prowadzony będzie handel" - zapowiadają niektórzy z handlarzy. Inni spokojnie czekają na rozwój wydarzeń i decyzje kierownictwa KDT. Zastanawiają się też, czy sprawiedliwości nie szukać w Brukseli przed europarlamentem.
czytaj dalej





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!