13-latek zginął na koloniach w Olsztynie
Tragiczna śmierć na koloniach w Kortowie - miasteczku akademickim w Olsztynie. W nocy 13-letni chłopiec wypadł tam z okna. Policja ustala, jak doszło do tego tragicznego zdarzenia. Koledzy z pokoju chłopca twierdzą, że spali. Wychowawcy byli trzeźwi.
- Kurator chroni kolonistów przed pedofilami
- Dzieci na koloniach zostawione same sobie
- Koniec nielegalnej kolonii w Koszarowie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kortowo to część Olszyna malowiczno położona nad jeziorem. W roku akademickim mieszkają tu studenci, w wakacje pełno kolonistów. O północy ciszę nocną przerwał dźwięk syren pogotowia ratunkowego.
"Kilkanaście minut po północy dostaliśmy informację, o chłopcu który wypadł z okna. Gdy policjanci dotarli na miejsce, trwała akcja reanimacyjna" - opowiada Anna Fic z olsztyńskiej policji. Niestety mimo wysiłków lekarzy, chłopiec zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Jeszcze w nocy przesłuchano i zbadano alkomatem opiekunów i kolegów z 13-latka z pokoju. "Chłopcy byli zaskoczeni wypadkiem. Twierdzą, że spali i zostali obudzeni dopiero po zdarzeniu" - mówi Fic.
Najbardziej prawdopodobną wersją wydarzenia zakładaną przez policję jest nieszczęśliwy wypadek. Koloniści od rana zostają pod opieką policyjnego psychologa.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!