Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kupcy poszli się wyżalić prezydentowi

2009-07-24 | Ostatnia aktualizacja: 02:48 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kupcy poszli na skargę do prezydenta

Kupcy poszli na skargę do prezydenta Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Handlarze z warszawskiej hali KDT poszli na skargę do Lecha Kaczyńskiego. "Staliśmy się ofiarą działania organów władzy" - napisali w liście do prezydenta. Dziękowali mu też za zajęcie "wyważonego i krzepiącego ich stanowiska". Sam Lech Kaczyński ich jednak nie przyjął.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kupcy, którzy jeszcze we wtorek krzyczeli na policję i ochroniarzy "Gestapo", zostali dzisiaj przyjęci w Pałacu Prezydenckim. Nie ugościł ich jednak osobiście Lech Kaczyński, a minister w kancelarii prezydenta Andrzej Duda. "Obiecał, że kancelaria spyta oficjalnie premiera, dlaczego został użyty gaz" - mówi DZIENNIKOWI Damian Grabiński, rzecznik prasowy handlarzy.

>>> Szef kupców dziękuje kibolom za wsparcie

Kancelaria prezydenta nie zdradza szczegółów rozmowy, ale wiadomo że kupcy wyrazili wdzięczność za zajęcie "wyważonego i krzepiącego stanowiska". Lech Kaczyński wystosował oświadczenie we wtorek po południu. Stwierdził w nim, że konflikt można było rozwiązać pokojowo.

>>> Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT

Jednak to właśnie wobec Lecha Kaczyńskiego pojawiają się zarzuty o zaniedbanie sprawy hali. Paweł Piskorski, jego poprzednik na stanowisku prezydenta Warszawy, zarzucił mu nawet, że jego ugodowa polityka wobec kupców doprowadziła do ich roszczeniowej postawy i w efekcie do eskalacji konfliktu.

>>> "Bitwa o KDT to wina Kaczyńskiego"

Kupcy są jednak wdzięczni i pamiętają decyzję Kaczyńskiego przedłużającą ich obecność w blaszaku na pl. Defilad. Dlatego wczoraj w Kancelarii Prezydenta zostawili list z podziękowaniami i skargą na obecną władzę: "My, kupcy z KDT staliśmy się ofiarą działania organów władzy (...). Przy biernej postawie policji, wynajęci przez Prezydent Gronkiewicz-Waltz ludzie dopuścili się wobec kupców broniących miejsc pracy aktów przemocy (...) także bicia i poniewierana tak kobiet, jak i mężczyzn." - piszą w liście. Nie wspominają w nim jednak, że halę zajmowali bezprawnie.

kc
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «