Polak zabił się w angielskim areszcie
Zaledwie kilka godzin po tym, jak Mariusz Lipiński stanął przed sądem w Ipswich, już nie żył. Policjanci znaleźli jego zwłoki w celi. 38-latek trafił za kratki, bo był głównym podejrzanym o morderstwo swojej żony. Kobietę zakatowano na śmierć.
- Kolejny samobójca z rozpłatanym brzuchem
- Powiesił się w komisariacie. Na skarpetce
- Dwóch więźniów powiesiło się w celi
- Polka zabiła się w amerykańskim areszcie
- Polak winny zabójstwa Indonezyjki
- Prokurator ukarany za samobójstwo strażnika
- W Anglii próbowali żywcem spalić Polaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsza rozprawa w sprawie śmierci Małgorzaty Lipińskiej obyła się w 38. urodziny jej męża - Mariusza. Ale to właśnie on zasiadł na ławie oksarżonych.
Aresztowano go już kilka godzin po znalezieniu zwłok kobiety. Leżała na korytarzu budynku przy Duke Street w Ipswich. Była zmasakrowana. Sekcja zwłok wykazała, że 38-latka przed śmiercią doznała rozległych obrażeń ciała.
Lipiński na pierwszą rozprawę czekał do wtorku. Kiedy tylko się skończyła, odprowadzono go z powrotem do aresztu. Kilka godzin później do celi zajrzał strażnik. Zobaczył już, że Polak nie żyje. Policja jest przekonana, że było to samobójstwo.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!