Ksiądz: Wehrmacht zagraża Polsce
Proboszcz z podwarszawskich Pęcic przesadził, gdy wygłaszał kazanie związane z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Kombatanci uczestniczący w mszy słyszeli jak ksiądz mówił, że "wnukowie Wehrmachtu prowadzą dziś Polskę na zatracanie". Proboszcz twierdzi, że tylko porównywał Wehrmacht do liberalizmu.
- Oficer Wehrmachtu: Polacy byli lepsi
- Giertych zdobył mandolinę dziadka Tuska
- Ostatni żołnierz zdradzieckiego atamana
- Sprawdź, kto ze znanych był w oazie
- Kurski: Już nie jestem bulterierem
- Tak zakonnice wyrzucają ludzi na bruk
- Kurski: Guzik mnie obchodzi dziadek Tuska
- "Dziadek z Wehrmachtu". Kurski przełamał tabu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Owszem, mówiłem o Wehrmachcie, że dziś nam zagraża, ale w postaci liberalizmu. W kazaniach trzeba nawiązywać do współczesności" - powiedział "Gazecie
Wyborczej" ks. Grzegorz Jasiński. Tłumaczył się w ten sposób z zarzutów gazety, która cytowała kombatantów oburzonych na słowa wypowiedziane przez proboszcza podczas niedzielnej
mszy.
Według byłych harcerzy - którzy uczcili w Pęcicach pamięć rozstrzelanych w tej miejscowości kolegów - ksiądz wypowiedział zdania: "Tu w pęcickim dworku stacjonował Wehrmacht. A
dziś wnukowie Wehrmachtu prowadzą Polskę na zatracenie".
"Gazeta Wyborcza" poprosiła o komentarz do słów proboszcza Czesława Cywińskiego, prezesa Światowego Związku Żołnierzy. "Nieprzemyślane, niewłaściwe,
niegodne. Nie można obrażać ludzi i demokratycznie wybranych władz" - powiedział Cywiński.
Wyrażenie "wnuk Wehrmachtu" to nawiązanie do głośnego "dziadka z Wehrmachtu". Autorem tego ostatniego był Jacek Kurski, który w kampanii prezydenckiej w 2005
r. miał zasugerować, że dziadek obecnego premiera wstąpił ochotniczo do Wehrmachtu (w rzeczywistości został wcielony przymusowo i zdezerterował) - przypomina gazeta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!