Trzeźwiał w Białymstoku już za 103 tysiące
Jedna wizyta w białostockiej izbie wytrzeźwień kosztuje 250 złotych. Ile nocy trzeba tam spędzić, żeby rachunek dobił do 103500 złotych? 414 razy. Tyle właśnie wizyt ma za sobą białostocki rekordzista. W tym roku na "wytrzeźwiałce" był już 67 razy.
- Polska skazana za śmierć w izbie wytrzeźwień
- "Wytrzeźwiałki" tracą krocie na swoich klientach
- Miał 8,9 promila alkoholu we krwi
- Zadźgał kumpla od kieliszka na libacji
- Pijany pirat wypuszczony na wolność
- Takie są skutki palenia i picia denaturatu
- Polki piją na potęgę, ale w samotności
- Po pijanemu szukał chętnych na kurs
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rekordzista jest znany już wszystkim naszym pracownikom" - mówi "Gazecie Współczesnej" Marian Hodun, dyrektor białostockiej izby wytrzeźwień. Dla niego izba to drugi dom. A właściwie pierwszy, bo mężczyzna jest bezdomny. Dlatego zapewne zupełnie nie przejmuje się rosnącym rachunkiem. Wie, że i tak nie ma szans go zapłacić.
>>>Prawie 9 promili i świetne samopoczucie
W tym roku rekordzista był już w białostockiej izbie wytrzeźwień 67 razy. W sumie, w ciągu 7 lat, trzeźwiał tam już 414 razy.
Rachunek za taki pobyt, czasem kilkugodzinny, czasem trwający dobę, wynosi 250 złotych. Z bezdomnych trudno ściągnąć należność, z innych stałych bywalców także.
A tych jest niemało. Białostocka izba wytrzeźwień szczególne oblężenie przeżywa w wakacje. Jak pisze "Gazeta Współczesna", w ostatni weekend trzeźwiało tam 97 osób.
W jakich warunkach dochodzą do siebie? Już od wejścia uderza intensywny zapach odświeżacza powietrza. W każdej sali jest kamera, w oknach kraty, stalowe drzwi. Łóżka są niskie aby pacjent nie uszkodził się w razie upadku. Na salach panuje porządek, pościel jest czysta i uprasowana. Rano podawana jest woda, albo kawa. Na śniadanie do łóżka, choć nocleg nie jest tani, liczyć nie można.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!