Na Wyspach uczą się polskiej grypsery
Klawisz, kapuś czy cynkować - między innymi takich polskich słów i wyrażeń uczą się strażnicy więzienni w Wielkiej Brytanii. Wszystko po to, aby mogli zrozumieć więźniów z Polski, których w brytyjskich zakładach karnych jest coraz więcej.
- Anglicy mogą kraść, a Polacy nie
- Rewolucja w więzieniach w wersji mini
- Pięć problemów Polaków na obczyźnie
- Nastolatka szuka morderców ojca
- Połowa Polaków wróciła z Wysp do kraju
- Polak zaprzecza, że zgwałcił Brytyjkę
- Polski emigrant oskarżony o morderstwo
- Polka zatrzymana w Dublinie za zabójstwo
- Polska ambasada kontra żarty w "Top Gear"
- Polka zatrzymała w Anglii rodaka-bandytę
- Tysiące więźniów wyjdą do domów
- Polacy uciekli z niemieckiego więzienia
- Czesi rzucili się do nauki polskiego
- Trzy lata wyjaśniali śmierć Polaka
- Polscy tłumacze z Wysp na wagę złota
- Jan Miodek za kratami poznał grypserę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lekcje języka polskiego, w tym zwrotów więziennej grypsery, pobiera już od tygodnia personel z więzienia w Wandsworth w południowo-zachodniej dzielnicy Londynu. To jeden z największych zakładów karnych w Anglii. Tu przebywa także kilkunastu skazanych Polaków. "Strażnicy chcieli ułatwić sobie kontakt z Polakami. Dlatego z własnej woli wyrazili chęć nauki" - tłumaczył brytyjskim mediom Brian Prichard, burmistrz Wandsworth.
Podobne zajęcia zamierzają organizować inne brytyjskie więzienia. Stało się to konieczne, gdy w ręce wymiaru sprawiedliwości na Wyspach zaczęło wpadać coraz więcej Polaków. "Ostatnio brytyjska prasa bardzo często donosi o przestępstwach dokonywanych przez emigrantów z Polski" - potwierdza Dariusz Zeller z tygodnika "Cooltura” wydawanego w Londynie.
Polskiego uczyć się chce też policja, która również ma problem z porozumieniem się z zatrzymywanymi Polakami. Do tej pory policjanci musieli korzystać z tłumaczy, co coraz więcej kosztuje brytyjski rząd. W zeszłym roku na tłumaczenia z innych języków wydał on niemal 25 mln funtów, w tym znaczną część na te z języka polskiego.
p
Jak zapodawać w pace, czyli jak mówić w więzieniu:
Mieć bryndzę w karmanach - brakuje pieniędzy
Chłopak - słowo, które przez więźniów uważane jest za obelgę. Dlatego częściej stosują zamiennie inne określenia: młody lub małolat
Dostać rakietę z szamunkiem - dostać paczkę z jedzeniem z domu
Fortepiany - ogólnie: pracownicy więzienia
Garowanie - odbywanie kary
Gruzinka - stara i nieatrakcyjna prostytutka
Holownik psów - więzienny psycholog
Iść na jamę, kopsnąć szluga na warze - zapalić papierosa
Lokomotywa - skazany odsiadujący wyrok dwunastu lat więzienia. To tyle, ile kół ma parowóz
Napad z kindybałem w ręku - gwałt
Palić na multiplayera - palić papierosa na spółkę
Siadać na klapę - zawołać strażnika
Waflować się cieciem - to obelga. Oznacza zadawanie się z więźniem najniższej kategorii
Winowat - przepraszam
Zgrywoszutka - oznacza żart lub nabieranie na coś współwięźniów
Zmienić figurę - mieć zranioną lub podrapaną po bójce twarz
Żenić bałach na wydrę - kłamać























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!