Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wystosował dziś pięc ostrzeżenia pierwszego stopnia. Otrzymały je województwa: zachodniopomorskie, warmińsko-mazurskie, mazowieckie, podlaskie i lubelskie. Meteorolodzy ostrzegają przed bardzo groźnymi burzami z gradem.

Średnio spadnie 5-15 litrów wody na metr kwadratowy, ale lokalnie, tam gdzie burze uderzą szczególnie głośno nawet 40 litrów. Wiatr w porywach osiągnie 70 km/h, Burzom będą też towarzyszyć potężne wyładowania atmosferyczne.

To niestety oznacza scenariusz znany już dobrze tego lata: pożary, powalone drzewa, zerwane linie energetyczne i kolejowe trakcje. Burze powinny ustąpić około godz. 22-23, na Lubelszczyźnie trochę wcześniej.

Jutro odetchną mieszkańcy północno-zachodniej Polski. Burze pozostaną niestety na północnym wschodzie. Lokalnie na Warmii oraz na północy Mazowsza i Podlasia znów mocno popada.

Pochmurnie będzie prawie w całym kraju. Na Pomorzu można się spodziewać dość niskich temperatur - 20 stopni. Upalnie za to bedzie na Podkarpaciu - 29 stopni.

Tam burze uderzą w środę. Można się też ich spodziewać na Dolnym Śląsku i w południowej Wielkopolsce. Najchłodniej będzie na Pomorzu Gdańskim - około 22 stopni, najcieplej - 26 stopni w Wielkopolsce, na Nizinie Szczecińskiej i Podkarpaciu. Poza południem Polski powinno być słonecznie.