Podczas napadu nikt nie ucierpiał. W banku była tylko jedna pracowniczka. Mężczyzna wyczekał na moment, kiedy nie było innych klientów.

Złodziej nawet się nie maskował. Spokojnie wszedł do oddziału Getin Banku przy ul. Kasprowicza we Wrocławiu, wyciągnął coś, co przypominało broń i zażądał pieniędzy.

Po tym, jak je dostał, równie spokojnie wyszedł. Policja nie ujawnia ile ukradł.