Urzędniczka: Pani nie żyje od 10 lat
W urzędach można się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy. Na przykład tego, że się jest martwym. I to od dziesięciu lat. Takich rewelacji o sobie dowiedziała się w okienku pani Anna z Włocławka. Urzędnicy oczywiście nie mają sobie nic do zarzucenia.
- ZUS nauczy urzędników uśmiechu
- Polskie drogi. Łapówka albo zamykaj biznes
- Czy urzędnik może sikać na ulicy?
- Urzędnicy ściągają porno
- Urząd zmienił dziecku płeć
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku nie są jednak konsekwentni. Jeszcze na początku lipca uznali, że pani Anna żyje, a nawet przysługuje jej zasiłek. Dopiero, gdy kobieta zniecierpliwiona oczekiwaniem na przelew, stawiła się znowu w urzędzie, dowiedziała się, że w systemie figuruje jako martwa i to od dziesięciu lat.
Oczywiście pomyłka nie jest wynikiem błędu urzędników - tak przynajmniej twierdzi Edyta Mokra, zastępczyni dyrektora placówki. Jej zdaniem winny jest system.
A dokładniej system ewidencji ludności. MOPR nalicza zasiłki za pomocą programu OTAGO, który korzysta z elektronicznego systemu ewidencji ludności Urzędu Miasta. To według tego zestawienia pani Anna została przedwcześnie uśmiercona.
Na szczęście uwierzono jej, że jednak żyje i zasiłek wkrótce ma być wypłacony.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!