Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Bawił się w wojnę i postrzelił pięciolatka

2009-08-11 | Ostatnia aktualizacja: 03:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mało brakowało, a zabawa w wojnę skończyłaby się tragedią. Wszystko przez 20-letniego ojczyma pięciolatka. W trakcie zabawy wziął on do ręki swoją wiatrówkę. Wycelował w chłopczyka i pociągnął za spust. Nie sprawdził, czy broń była naładowana. A była.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do tragicznego finału zabawy doszło około godz. 14. 20-latek z Parczewa bawił się ze swoim pięcioletnim pasierbem w wojnę. Mężczyzna chciał uatrakcyjnić zabawę chłopcu, więc wziął do ręki wiatrówkę. Wycelował w jego stronę i strzelił. Nie sprawdził, czy broń była naładowana.

Z wiatrówki wyleciały trzy śruty, z których dwa utkwiły w ciele dziecka. Chłopiec dostał w rękę. Przewieziono go do lubelskiego szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

20-latek był trzeźwy. Za swoją lekkomyślność nie poniesie żadnej kary. Matka chłopca oświadczyła bowiem, że nie będzie składała wniosku o ściganie swojego męża.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «