Tuż przed 70. rocznicą wybuchu wojny tygodnik "Newsweek" zlecił badania opinii na temat II wojny światowej. O zdanie zapytano mieszkańców dziesięciu największych miast Polski. Aż 44 proc. respondentów zadeklarowało, że tegoroczne uroczystości związane z rocznicą rozpoczęcia wojny będą interesowały ich tylko jako relacje radiowe lub telewizyjne. Kolejne 42 proc. twierdzi, że w ogóle nie zamierza zaprzątać sobie głowy obchodami.

"To klęska" - komentuje wyniki badań Czesław Cywiński, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Jego zdaniem słabnąca pamięć o polskim wrześniu to efekt zakłamanych lekcji w okresie PRL. "Potrzebujemy nowego pokolenia historyków, zapaleńców, którzy pokażą obronę Polski w nowoczesny sposób. Tak, jak robi to Muzeum Powstania Warszawskiego" - uważa prezes Cywiński.

Ciekawe są też odpowiedzi na pytanie "Kto jest największym bohaterem II wojny światowej". Najwięcej, bo 13,7 proc. odpowiedziało, że o. Maksymilian Kolbe. Drugie miejsce zajął Henryk Dobrzański "Hubal", a trzecie Jan Bytnar "Rudy". Dopiero za nim z wynikiem 7,4 proc. uplasował się Władysław Bartoszewski. Respondenci wymieniali także m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego, Irenę Sendlerową czy Stefana Roweckiego "Grota", ale też gen. Zygmunta Berlinga (0,8 proc.).