Na potwierdzenie przez rząd planów budowy elektrowni atomowej zareagowały władze województwa zachodniopomorskiego. Autorami listu do premiera Tuska są wojewoda zachodniopomorski i marszałek województwa.

Marcin Zydorowicz i Władysław Husejko chcą przekonać rząd, by elektrownia stanęła w w powiecie stargardzkim w okolicach Marianowa albo nad samym morzem. Niepodal Marianowa zaproponowano trzy ponad 100-hektarowe lokalizacje.

Według rządu lokalizację trzeba wybrać do 2013 roku, budowę rozpocząć w 2016 roku, a produkcję prądu rozpocząć cztery lata potem.

Czy zachodniopomorskie ma szansę wygrać wyścig o atom? Władze województwa liczą, że tak. Jak pisze "Głos Szczeciński", marszałek Husejko nie ukrywa, że włącza się do gry, bo elektrownia to szansa rozwoju gospodarczego, naukowego i społecznego. Taka inwestycja to aż 20 tysięcy miejsc pracy przy budowie i obsłudze "atomówki".

Wcześniej mówiono o Klempiczu i Koninie w Wielkopolsce oraz Nowym Czarnowie w województwie zachodniopomorskim i Żarnowcu w Pomorskiem.