8 radiowozów szukało pijanego rowerzysty
Sceny niczym z filmu akcji rozegrały się w małej miejscowości, Wielącza. Tamtejsi policjanci zorganizowali obławę. 40 policjantów i 8 radiowozów szukało... rowerzysty, który pijany napadł na funkcjonariusza. Dwa dni zajęło policji jego odnalezienie.
- Uszkodził rower, miasto mu zapłaci
- Trzy takie piwa i za kółko
- Pijany maszynista pociągu z cysternami
- Dwunastolatka miała dwa promile
- Po pijanemu szukał chętnych na kurs
- Unia łączy Polskę i Niemcy ścieżką rowerową
- Wolał jechać pijany, niż dać prowadzić żonie
- Zabił i uciekł. Policja szuka kierowcy busa
- Pijany uciekał polonezem. Padły strzały
- Zasnął podczas jazdy motorowerem
- Jak śpiący pijak jeździł niemiecką koleją
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaczęło się niewinnie. Policjant zauważył, że spod sklepu spożywczego odjeżdża rowerzysta. Jego zachowanie wskazywało na to, że jest pod wpływem alkoholu. Kiedy mężczyzna zauważył zbliżający się do niego radiowóz skręcił w polną drogę, po czym porzucił rower i zaczął uciekać. W pościg za nim rzucił się funkcjonariusz.
Kiedy ten dogonił zbiega, kazał mu się wylegitymować. Zatrzymany karnie podał swoje dane. Ale potem zaczął się nerwowo zachowywać. Odmówił badania alkomatem, zaczął szaprać policjanta za mundur. W końcu rzucił go na ziemię i uciekł.
>>>Rowerzyści chcą jeździć po wypiciu piwa.
Funkcjonariusz zrozumiał, że sam nie da rady złapać 55 - letniego mieszkańca gminy Szczebrzeszyn. Dlatego zadzwonił do dyżurnego i poprosił o wsparcie.
Na posiłki nie musiał długo czekać. Według relacji mieszkańców Wielączy, przyjechało 8 radiowozów, wraz z nimi prawie 40 policjantów. Niestety, nawet tak liczna grupa stróżów prawa nie zdołała zatrzymać mężczyzny.
Policjanci przez dwa dni obserwowali mieszkanie rowerzysty. To też nie dało skutku. W końcu uciekinier sam zgłosił się do zamojskiej komendy. Mężczyzna odpowie przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza i wywieranie groźbą wpływu na czynności służbowe. Grozi mu za to do trzech lat więzienia.
Policja może znów odtrąbić swój sukces.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!