Nastolatek zginął na torze saneczkowym
Młody Ukrainiec zginął na torze do zjazdów wagonikami w Kluszkowcach pod Nowym Targiem. Zjeżdżał z kolegą i postanowił się wychylić. Z ogromną siłą uderzył głową w słupek. Nie miał szans. Obrażenia były tak poważne, że zginął na miejscu.
- Troje zabitych i agenci CBA ranni w wypadku
- Motorówka przecięła łódź z ludźmi na pół
- Wypadła z pociągu, bo było za gorąco
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na miejscu wypadku jest teraz policja, która bada okoliczności wypadku. Według tvn24.pl pierwsze ustalenia wskazują na to, że w wagoniku było dwóch młodych Ukraińców - 15-latek, który jechał z tyłu i jego kolega.
W pewnym momencie, kiedy wagonik rozpędził się na torze do dużej prędkości, 15-latek postanowił się wychylić. Wtedy trafił głową w słupek, który przytrzymywał barierkę. Nie przeżył uderzenia.
Całoroczny tor saneczkowy w Kluszkowcach to ma długość 900 metrów. Po szynach zjeżdżają tam specjalne wagoniki. Rozpędzają się maksymalnie do 40 km/h.
Jeśli byłeś świadkiem wypadku, poinformuj nas za pośrednictwem infooko.pl.
p






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!