Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Polscy marynarze ranni w Indonezji

2009-08-20 | Ostatnia aktualizacja: 03:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tragiczny wypadek w cieśninie Malakka. 21 polskich marynarzy było na pokładzie frachtowca, który zderzył się z tankowcem. Trwają poszukiwania dziewięciu członków załogi jednego ze statków. Nasi rodacy trafili do szpitala, ale i tak mogą mówić o szczęściu, bo po zderzeniu na morzu rozpętało się piekło.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Przez cieśninę Malakka między płw. Malajskim a Sumatrą w Indonezji wiedzie jeden z najbardziej ruchliwych szlaków morskich świata. Dwa dni temu było tam zbyt tłoczno. Doszło do zderzenia tankowca z frachtowcem "Ostende Max", na pokładzie którego było 21 polskich marynarzy.

Po zderzeniu na pokładzie tankowca doszło do wybuchu i groźnego pożaru, widocznego z oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów miasta Port Dickson. Zapaliło się 60 tys. ton benzyny przewożonej w zbiornikach tankowca. Do tej pory nie odnaleziono dziewięciu członków załogi.

Więcej szczęścia mieli marynarze z "Ostende Max", bo statek miał tylko niewielkie uszkodzenia. Z poparzeniami rąk do szpitala trafiło trzech Polaków. "Dwóch wyjdzie w piątek ze szpitala. Jeden pozostanie tydzień na obserwacji. Ma poparzone dłonie i trzeba mu zmieniać opatrunki, ale nic mu nie zagraża. Wszyscy są w dobrym stanie psychicznym" - powiedział w rozmowie z tvn24.pl I sekretarz ambasady RP w Kuala Lumpur Robert Andrzejczyk. Pozostali Polacy wyszli z wypadku bez szwanku i przebywają w Port Dickson.

kc
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «