W Polsce pracuje 150 tys. niewolników?
W naszym kraju pracują dziesiątki tysięcy niewolników - uważa amerykański specjalista w tym temacie. Osoby zmuszane do pracy to nie tylko prostytutki i striptizerki, ale też dzieci żebrzące na zlecenie mafii. O ile z pierwszym zjawiskiem jako tako nasz kraj walczy, to inne formy niewolnictwa ciągle nie są dostatecznie zwalczane.
- Polacy biją Polaków na angielskiej prowinicji
- Wyrzucą ją z USA, bo prawnik się pomylił
- Zaginione nastolatki wywieźli do burdelu
- Rozbito gang przemytników ludzi
- Porywali dzieci i zmuszali matki do żebrania
- Oto niewolnicy pana starosty
- Jak szkoła walczy z Romami
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Benjamin Skinner ostatnie lata życia poświęcił na zgłębianie problemu niewolnictwa na całym świecie. Efektem jego pracy jest książka „A Crime So Monstrous: Face-to-Face with Modern-Day Slavery” (Potworna zbrodnia: Twarzą w twarz ze współczesnym niewolnictwem).
Z autorem rozmawiali dziennikarze polskiej edycji tygodnika "Newsweek". Najbardziej szokujący fragment rozmowy dotyczy niewolnictwa w naszym kraju. "W każdym kraju to ukryta populacja, więc liczbę ofiar można tylko szacować. W ciągu ostatnich dziesięciu lat odkryto w Polsce 3 tysiące przypadków [niewolnictwa - red.]. Jeśli odsetek wyzwolonych jest w waszym kraju podobny jak w Stanach Zjednoczonych, czyli około 2 proc., to łączną liczbę niewolników w Polsce w tym okresie należałoby szacować na 150 tysięcy" - mówi Skinner.
Według niego zdecydowanie najbardziej narażona na niewolnictwo jest branża seksualna, ale nie tylko. "Kluby ze striptizem, salony masażu, burdele - to wszystko miejsca, gdzie pracują tysiące zniewolonych kobiet. Bardziej ukryte choć nie mniej potworne jest niewolnictwo dzieci, zwłaszcza dzieci romskich, które trafiają do gangów żebraczych i są gwałcone, kiedy nie potrafią odpowiednio dużo zarobić".
Skinner zwraca jednak uwagę, że niewolnictwo może dotknąć także emigrantów. "Polacy są ofiarami wszelkich form niewolnictwa na całym świecie, m.in. pracy przymusowej - najpopularniejszej i najsłabiej zwalczanej formy zniewolenia".
Mimo tego nasz rząd - zdaniem Skinnera - niezbyt skutecznie walczy ze zjawiskiem niewolnictwa. "Wasz rząd za słabo zajmuje się handlem ludźmi do pracy, zwłaszcza mężczyznami, który staje się coraz powszechniejszym zjawiskiem w Europie Zachodniej i Środkowej. Co więcej, policja nie do końca radzi sobie z wyszukiwaniem i chronieniem poszkodowanych. Ale już reakcja na niewolnictwo seksualne jest zdecydowana. Osoby wyzwolone zwykle dostają ochronę podczas śledztw. W ciągu ostatnich trzech lat polskie sądy skazały 175 przemytników."
W Polsce książka Benjamina Skinnera ukaże się w marcu w wydawnictwie Znak.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!