Odbili chłopca porwanego przez Bułgara
Koniec głośnej polsko-bułgarskiej rodzinnej afery? Fortel bułgarskiej policji i trzygodzinne negocjacje pozwoliły, by 8-letni Paweł wrócił do swojej matki. Chłopca nie chciał oddać jego bułgarski ojciec, który rozwodzi się z żoną Polką. Tym razem obyło się bez scen walki wręcz, jak wtedy, kiedy kobieta przyjechała do Bułgarii po córkę.
- Bułgar okradał konta warszawiaków
- Bułgarzy znów ograbiają konta Polaków
- Porwał polskie dziecko. Będzie mediacja
- Zobacz, jak rodzice szarpią się o dziecko
- Czarna wołga znowu straszy
- Bułgar, który ukrył syna, nie chce mediacji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Todor Wasilew, ojciec ośmioletniego Pawła i mąż Polki, został "zablokowany" przez policjantów w salonie sprzedaży samochodów pod Asenowgradem, na południu Bułgarii. Nie chciał się jednak poddać od razu. Jak podaje za bułgarską telewizją portal tvn24.pl, dopiero po trzygodzinnych negocjacjach mężczyzna oddał dziecko i dał sobie założyć kajdanki. Chłopiec trafił do matki, która czekała w zaparkowanym w pobliżu samochodzie.
>>> Bułgarzy o Polakach: Porywacze dzieci!
Policjanci wykonali decyzję sądu rodzinnego z marca 2008 roku, który nakazał Wasilewowi oddać oboje dzieci do czasu rozprawy rozwodowej. Mężczyzna odmówił, dlatego pierwszą akcję odebrania mu dzieci zorganizowano w maju tego roku. Wówczas, po dramatycznej bitwie, udało się odbić tylko córkę Nikolettę.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!