Ćwiartując człowieka tylko go straszymy?
Zabił staruszka, poćwiartował go, części ciała wywiózł do lasu, a koledze wyznał, że "pozbył się ścierwa". Gdański sąd skazał sprawcę mordu - Henryka M. - na 15 lat więzienia. Prokurator żądał 25 lat, ale sąd uznał, że oskarżony "działał w ewentualnym zamiarze pozbawienia życia".
- Według sądu Cejrowski nie obraził gejów
- Sąd odebrał im dziecko, bo są niezaradni
- 15 tysięcy za nazwanie sąsiada pedałem
- Zabójca polskiej milionerki uniknie kary?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ofiara - 70-letek, u którego Henryk M. mieszkał kątem - sporo nacierpiała się przed śmiercią. 55-letni Henryk M. zastraszał starszego mężczyznę i znęcał się nad nim. Po zabójstwie
powiedział do swego kolegi Krzysztofa F., że "pozbył się tego ścierwa".
Prokuratura dowodziła, że Henryk M. z premedytacją zabił mężczyznę i żądała dla niego kary 25 lat więzienia. Sąd okręgowy w Gdańsku był innego zdania. W uzasadnieniu wyroku
przewodniczący składu sędziowskiego Jerzy Lemie powiedział, że oskarżony "działał w ewentualnym zamiarze pozbawienia życia 70-latka".
Współoskarżony w tym procesie, 32-letni Krzysztof F., który nie brał bezpośredniego udziału w zabójstwie, ale później się o nim dowiedział i nie powiadomił policji o przestępstwie,
ukarany został rokiem więzienia w zawieszeniu na trzy lata.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!