Pikieta to protest związkowców przeciwko zwolnieniom planowanym w gdańskiej stoczni. W ramach restrukturyzacji pracę w zakładzie straci około 300 osób. Otrzymają oni odprawy w wysokości od jednej do trzech pensji.

"Solidarność" Stoczni Gdańsk domaga się, aby stoczniowcy otrzymali taką samą pomoc, jak ich koledzy z Gdyni i Szczecina, którzy w ramach specustawy stoczniowej dostali odszkodowania od 20 do 60 tysięcy złotych, ofertę szkoleń zawodowych oraz zasiłek na czas przekwalifikowania się i poszukiwania zatrudnienia.

Pikieta sopockiego domu premiera potrwa do niedzieli wieczór. Niestety, w tym czasie Donald Tusk będzie przebywał w Warszawie.