"ABW nie umywa rąk w sprawie kopalni"
"ABW nie umyła rąk, tylko kierowała się przepisami prawa, które jasno mówią, że kontrole na dole kopalni, a tam można skontrolować prawidłowość pracy odczytomierzy, robią tylko pracownicy Urzędu Dozoru Górniczego" - mówi w rozmowie z RMF FM wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
- Górnicy walczą o życie w szpitalach
- Dwóch górników w stanie krytycznym
- Tragedię w kopalni zbada prokurator
- 12 ludzi nie żyje przez oszustwo kopalni?
- Ściana w kopalni miała być likwidowana
- Ratownicy wśród poszkodowanych w kopalni
- Politycy: Śmierć w pogoni za zyskiem
- Ratownik: Po cichu wietrzyliśmy ścianę
- Polska w żałobie. Górnicy walczą o życie
- Górnik: Tyle trupów... Posłali nas na śmierć
- Noc przed katastrofą wybiło czujniki metanu
- Czternasta ofiara katastrofy w kopalni
- Prokuratorzy przesłuchają górników tajnie
- Kto terroryzuje urzędników od górnictwa
- Rodziny będą identyfikować ciała górników
- Winę za śmierć górników zrzucają na innych!
- Pomoc przyszła za późno? Jest śledztwo
- Górnicy czekali na pomoc niemal godzinę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dostała informację o narażaniu górników na śmierć, jednak sprawą się nie zajęła, choć mogła. Zdaniem wiceministra Kwiatkowskiego sprawy górnictwa i kopalni to nie sprawy dla ABW. "Z punktu widzenia prawidłowości działania zgodnie z przepisami Agencja postąpiła tak, jak postąpić powinna. Przekazała ten sygnał do Urzędu Dozoru Górniczego" - mówi RMF FM Kwiatkowski.
"Z punktu widzenia bezpieczeństwa górników tam nie tylko przedstawiciele Agencji, ale także innych nieupoważnionych służb na dół kopalni zjeżdżać nie powinni. Od tego są fachowcy, którzy pracują w instytucjach kontrolujących sensu stricte właśnie prawidłowość działania w kopalniach" - mówi Kwiatkowski. Jednak mimo kontroli przeprowadzanych przez fachowców i pozytywnych wyników tych kontroli, dochodzi do wybuchów i giną ludzie. "Prokuratura katowicka prowadzi bardzo intensywne czynności i badamy zarówno okoliczności samego wybuchu, jak i właśnie prawidłowości pracy tych wszystkich wskaźników i odczytomierzy, które są tam na dole w kopalni. To będzie dokładnie wyjaśnione" - zapewnia wiceminister sprawiedliwości.
Aby nie dochodziło do takich tragedii zdaniem wiceministra konieczna może być zmiana przepisów dotyczących kontroli kopalni i wszystkich innych firm. Obecne przepisy mówią, że instytucja musi być uprzedzona o kontroli, aby nie utrudniać życia przedsiębiorcom. Zdaniem Kwiatkowskiego w przypadku firm, gdzie istnieje bezpośrednie zagrożenie życia i zdroia pracujących wartoby ten przepis zmienić. "Osobiście bym się ku temu skłaniał" - mówi wiceminister.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!